Zamiast dać, więcej pożyczą

opublikowano: 09-12-2014, 00:00

Finansowanie: Oferta instrumentów zwrotnych jest coraz szersza. A to dopiero przedsmak tego, co czeka przedsiębiorców w kolejnych latach

W zbliżającym się rozdaniu funduszy z Brukseli będzie znacznie więcej finansowania zwrotnego w postaci pożyczek i kredytów. Jego udział może wzrosnąć z obecnego poziomu 1,5 proc. unijnego budżetu dla Polski do nawet 10 proc. — zapowiada resort infrastruktury i rozwoju. Na szczegóły programów wsparcia i akceptację Komisji Europejskiej wciąż czekamy, ale przedsiębiorcy już teraz mogą poczuć przedsmak tego, co będzie ich czekało w najbliższych latach.

Dziś bierzemy pod lupę przykładowe instrumenty zwrotne dostępne na Mazowszu. Pokazujemy, z jakiej pomocy może skorzystać lokalny przedsiębiorca, kiedy bank zamyka przed nim drzwi ze względu na brak historii kredytowej i wystarczających zabezpieczeń. Oferta pożyczek i kredytów, dzięki którym można zasilić inicjatywę finansowym zastrzykiem, jest coraz szersza.

Skorzysta więcej firm

— Trzeba liczyć się z dużym wzrostem roli instrumentów inżynierii finansowej. W tej perspektywie przekazaliśmy na nie z regionalnego programu ponad 300 mln zł. W nowym okresie to będzie ok. 10 proc. programu, czyli ok. 200 mln EUR — mówi Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.

Komisja Europejska woli rozdzielać pożyczki i inne formy zwrotnej pomocy, bo są one bardziej efektywne od bezzwrotnych grantów. Dzięki efektowi dźwigni jedną kwotą można wesprzeć nawet kilka firm. — Instrumenty tego typu mają wiele atutów w porównaniu z dotacjami. Często słyszę od przedsiębiorców, że oni już nie chcą grantowej pomocy, bo wolą pożyczki.

Mówią tak szczególnie ci, którzy doświadczyli procedur związanych z pozyskaniem dotacji, rozliczaniem i kontrolami. Pożyczka jest bardziej przejrzysta, dostępna dla każdego. Dotacje się skończyły, czekamy na następne, a instrumenty zwrotne są dostępne non stop. To argument dla przedsiębiorców, którzy nie mogą czekać na wsparcie, oni potrzebują pieniędzy tu i teraz — mówi Tomasz Sypuła, prezes Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego (MRFP).

Fundusz ma specjalne oferty dla osób z Mazowsza, które chcą założyć biznes, jak i dla firm planujących rozwój i innowacje. Przedsiębiorcy działający do 12 miesięcy dostaną pożyczkę od 20 tys. do 120 tys. zł, a ci z dłuższym stażem mogą liczyć na zastrzyk finansowy w wysokości do 500 tys. zł.

Firmy, które chcą dostać do 250 tys. zł, nie będą ponosiły żadnych opłat za rozpatrzenie wniosku i udzielenie pożyczki. Największym ciężarem pozostaje oprocentowanie wynoszące od 3,75 proc. do 6,75 proc. Z myślą o finansowaniu start-upów powstał instrument „Pierwszy Biznes — Wsparcie w starcie”. W ubiegłym roku działał w trzech regionach jako pilotaż, w tym objął zasięgiem całą Polskę.

Na Mazowszu na drugą edycję programu przeznaczono 8,8 mln zł.

— O wsparcie mogą się ubiegać bezrobotni, studenci ostatniego roku lub absolwenci, do czterech lat od skończenia nauki, którzy chcą rozpocząć własny biznes. Warto zwrócić uwagę na oprocentowanie, które wynosi zaledwie 0,56 proc. — podkreśla Tomasz Sypuła. Obecnie kwota pożyczki stanowi 20-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli 75 622,80 zł. Okres spłaty wynosi do 7 lat, a karencja — 12 miesięcy. Wszyscy, którzy z niej skorzystają, będą objęci bezpłatnym doradztwem i szkoleniem.

Bez wkładu własnego

Osoby pracujące lub bezrobotne mogą dostać finansową pomoc z projektu „Gotówka na start” organizowanego przez Krajowe Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości (KSWP). Wsparcie w formie pożyczek zostanie udzielone 141 nowo powstałym firmom. Każda z nich dostanie do 50 tys. zł.

— Pomocą są nie tylko pieniądze. Po otrzymaniu pożyczki uczestnicy projektu zostaną przeszkoleni z prowadzenia działalności gospodarczej, księgowości, marketingu i aspektów prawnych. Co istotne, nie ma opłat i prowizji za udzielenie pożyczki. Nie trzeba też wnosić wkładu własnego — wyjaśnia Michał Mika, koordynator projektu „Gotówka na start”.

Oprocentowanie wynosi 1,8 proc. w skali roku dla pożyczek do 36 miesięcy i 2 proc. dla pożyczek na dłuższy okres. Pieniądze można przeznaczyć m.in. na zakup maszyn i urządzeń, materiałów, marketing i reklamę. KSWP udziela rocznej karencji w spłacie kapitału.

— Za otrzymane pieniądze można też pokryć bieżące koszty prowadzenia działalności, np. ZUS, koszty wynajmu, media. To bardzo ważna możliwość w przypadku wielu start-upów na początku działania, kiedy jeszcze nie osiągają przychodów — zwraca uwagę Michał Mika.

Zgłoś się przed startem

Inicjatywę łączącą szkolenia i wsparcie finansowe ma dla zainteresowanych biznesem Stowarzyszenie Radomskie Centrum Przedsiębiorczości. Za nazwą „Kreowanie nowych miejsc pracy i przedsiębiorczości w woj. mazowieckim za pomocą instrumentów inżynierii finansowej” kryją się pożyczki dla start-upów. Wsparcie jest przeznaczone dla osób mieszkających na Mazowszu. Kwota na jedną nową firmę to 50 tys. zł, a oprocentowanie — 4 proc.

— Ważne, aby zgłosić się do projektu przed założeniem działalności. Jeżeli ktoś już to zrobił, nie ma możliwości skorzystania z pożyczki. Wniosek jest analizowany przez komisję, po czym uczestnik jest szkolony. Po zakończeniu zajęć zakłada działalność i wtedy podpisujemy umowę pożyczki. Fundusze możemy uruchomić już następnego dnia — mówi Jarosław Żurowski, koordynator projektu.

Działalność powinna być prowadzona przez 12 miesięcy. W przypadku jej zamknięcia przed tym terminem umowa pożyczki zostanie rozwiązana, a uczestnik projektu ma zwrócić pieniądze.

— Jeżeli działalność będzie trwała ponad rok — umowa trwa dalej, jednak zmianie ulega oprocentowanie, które z preferencyjnego przechodzi w standardowe. Po różnych obniżkach waha się ono w granicach 7 proc. — zwraca uwagę Jarosław Żurowski.

Jeremie i pomoc ramowa

Kiedy mowa o wsparcie na starcie dla MSP, nie można zapomnieć o inicjatywie Jeremie.

— Start-upy zwykle nie mają historii kredytowej, w związku z czym są dyskryminowane na rynku finansowym. Brakuje im też wystarczających zabezpieczeń. Dla takich firm powstał Jeremie. Na Mazowszu inicjatywa ma dla firm 66,5 mln zł. Mogą otrzymać pożyczkę do 250 tys. zł lub poręczenie do 500 tys. zł — mówi Piotr Stortz, koordynator inicjatywy Jeremie na Mazowszu.

Innym wsparciem są programy ramowe. One nie mają budżetów krajowych, a polscy przedsiębiorcy ubiegają się o preferencyjnefinansowanie na tych samych zasadach co firmy z innych państw UE.

— Te programy mają ważne przewagi — brak obciążeń pomocy publicznej i oferta bezpłatnych gwarancji zamiast poręczeń. Do tego dochodzi brak lub niższe zabezpieczenia od kredytobiorcy, niższy wkład własny i marża oraz wydłużony okres kredytowania — wymienia Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK) ds. Instrumentów Finansowych Programów UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane