Zamiast plików i folderów

Leszek Sadkowski
opublikowano: 2003-04-14 00:00

Warto przyjrzeć się, co oferują swym klientom potentaci rynku, tym bardziej że bazy danych są produktami uniwersalnymi, obecnymi również w Polsce.

Mówiąc o technologii informatycznej będącej podstawą wszystkich systemów komputerowych, mamy na myśli przede wszystkim relacyjne bazy danych — produkt obecny na rynku już od 20 lat. Użytkownicy małych systemów pracujących na komputerach PC przechowują dane w plikach i folderach. Model ten jest prosty i tani, ale dość zawodny i wrażliwy na awarie. Najdrobniejsze uszkodzenie na dysku twardym powoduje, że całe archiwum tam zgromadzone staje się niewidoczne i przeważnie niemożliwe do odzyskania, a informacje przechowywane w arkuszach kalkulacyjnych nie są powiązane i trudne jest ich przeszukiwanie. Ponadto wiele danych musi być zapamiętanych jednocześnie w różnych miejscach, co powoduje niepotrzebne obciążenie pamięci dyskowej.

Oracle podjął się zadania zniwelowania niedogodności systemu plików tworząc model Relacyjnej Bazy Danych (Relational DataBase Management System — RDBMS). Pomysł ten, opracowany teoretycznie jeszcze w 1970 r., wcielono w życie 9 lat później, gdy Larry Ellison, szef Oracle, wraz z kilkoma współpracownikami stworzył pierwszą wersję bazy danych Oracle. Model relacyjny oparty jest na wyrafinowanych algorytmach, wszystkie dane zgromadzone są w tabelach powiązanych siecią połączeń i tworzą układ skomplikowany, ale spójny i łatwy do przeszukiwania. Dodatkiem do RDBMS jest specjalizowany język programowania, służący formułowaniu zapytań do bazy, dzięki któremu można dowolnie konstruować skomplikowane wzorce do wyszukiwania potrzebnych informacji. System relacyjny jest łatwy do instalowania na wielu dyskach i możliwy do obsługi przez komputer o wielu procesorach. Oracle stworzył pierwszy komercyjny produkt oparty na modelu RDBMS, dziełem tego producenta jest też pierwsza internetowa baza danych Oracle9i (aplikacje). Najnowszą bazę danych firma przedstawiła w 2001 r. Jako najważniejsze cechy wersji 9i szef Oracle wymienił szybkość, niskie koszty instalacji i niezawodność, nazywając Oracle9i „ostatnią bazą danych”. Zastosowana w niej funkcjonalność klastrowa umożliwia instalację na kilku mniejszych komputerach, zamiast na jednej wielkiej maszynie. Bazy danych Oracle, jako produkty uniwersalne, dostępne są również w Polsce.

— W naszej bazie danych ustawienia narodowe (w szczególności polskie znaki), były dostępne od wersji 6, czyli od 1989 roku — mówi Wojciech Dzieża, konsultant w Oracle Polska.

Microsoft zaproponował Microsoft SQL Server 2000, czyli kompletne rozwiązanie bazodanowe i analityczne przeznaczone do szybkiego tworzenia następnej generacji aplikacji przeznaczonych dla Internetu. Rozwiązanie zmniejsza czas potrzebny do uruchomienia aplikacji e-commerce czy hurtowni danych przy równoczesnym zapewnieniu skalowalności potrzebnej w najbardziej wymagających scenariuszach. SQL Server 2000 wspiera internetowe standardy XML oraz HTTP. Jeśli chodzi o rozwiązania e-commerce, to mają one duże wymagania w stosunku do oprogramowania, a zwłaszcza w stosunku do serwera bazodanowego. W takich rozwiązaniach występuje duże obciążenie operacjami transakcyjnymi, ponieważ użytkownicy z całego świata wykonują operacje na witrynie 24 godz. na dobę. Według Microsoftu, SQL Server 2000 oferuje więcej możliwości niż te, które są dziś wykorzystywane przez większość firm posiadających aplikacje e-commerce.

IBM zaprezentował nowe oprogramowanie, mające pomagać w wyszukiwaniu, integracji i analizowaniu zróżnicowanych zasobów informacji w obrębie przedsiębiorstwa i poza nim. Ponieważ większość firm zmaga się ze skomplikowanymi środowiskami informatycznymi i wieloma źródłami danych przechowywanych w różnych rodzajach systemów komputerowych, miejscach i formatach, IBM chce uzupełnić ofertę narzędzi do zarządzania danymi o oprogramowanie DB2 Information Integrator. Wspiera ono inicjatywę e-Business On Demand, oferując też pełną obsługę otwartych standardów, przez co daje firmom możliwość wykorzystywania i integracji informacji ustrukturyzowanych i nieustrukturyzowanych, w tym XML, pocztę elektroniczną, multimedia, usługi WWW oraz konkurencyjne źródła danych, takie jak bazy Oracle i Microsoft SQL Server. Zdaniem analityków, firmy wydają na integrację nawet 40 procent rocznego budżetu IT, potrzebują więc infrastruktury, łączącej nowe aplikacje i źródła danych z partnerami handlowymi, dostawcami i klientami, uwzględniając znaczną ilość danych przetwarzanych w przedsiębiorstwie. Nowa oferta wiąże się z pracami IBM nad integracją biznesową, segmentem rynku, który według Dataquest w 2006 roku może osiągnąć wartość 10 miliardów dolarów. Inżynierowie IBM oceniają, że nowe oprogramowanie zapewnia zwiększoną produktywność podczas integrowania dwóch lub wielu relacyjnych baz danych, przez co czas ręcznego kodowania skraca się o połowę.

Sonic Software, należący do Progress Software Company, wspólnie z XMethods opracował dla producentów aplikacji nowe możliwości tworzenia współdziałających ze sobą usług Web. XMethods wyprowadził nową wersję globalnej bazy danych XSpace jako usługę Web, natomiast SonicMQ rozszerzył tę usługę o asynchroniczną komunikację za pomocą SOAP.

— Usługi Web są kolejnym krokiem prowadzącym do zmian związanych z poszukiwaniem przez firmy możliwości integracji i współpracy zgodnie z obowiązującymi standardami — ocenia Dave Chappell, wiceprezes Sonic Software.

XSpace to udostępniona globalnie usługa Web, baza danych, która działa jako repozytorium dla kopert SOAP.

— XMethods jest laboratorium usług Web używanym przez deweloperów z całego świata do zapoznania się z nowymi standardami oraz testowania ich możliwości — dodaje Dave Chappell.

W ocenie przedstawicieli obu firm, nowa wersja globalnej bazy danych pozwala na współdzielenie informacji przy wykorzystaniu wspólnej przestrzeni, w której użytkownicy mogą umieszczać swoje dane i z której mogą jednocześnie pobierać dane zamieszczone tam przez innych użytkowników. W momencie umieszczenia informacji w przestrzeni, użytkownik określa własny klucz, który jest przez niego używany podczas aktualizacji, usuwania lub wyszukiwania danej informacji.

Paweł Dobrzyński dyrektor zarządzający Progress Software

Kupując system wspomagający zarządzanie, niejako przy okazji nabywa się też bazę danych. Jej właściwości rzadko mają decydujący wpływ na decyzje użytkownika, który przy wyborze zwraca uwagę głównie na funkcjonalność i użyteczność rozwiązania, technologii przypisując znaczenie drugo-, a nawet trzeciorzędne. Jeśli już zwracają uwagę na bazę danych, to często kierują się względami marketingowymi, np. rozpoznawalnością marki, dostawcy itd.

Tymczasem, właśnie od bazy danych w dużej mierze zależy, czy w przyszłości będziemy zadowoleni z wyboru. Jednym z podstawowych czynników branych pod uwagę jest cena. Ale — o czym się często zapomina — ważniejsze jest uwzględnienie wszystkich przyszłych kosztów związanych z zakupem, a więc: oprócz kosztu samego systemu, koszty przeszkolenia personelu, instalacji oraz przyszłe wydatki na utrzymanie i administrację systemu. Po porównaniu wszystkich kosztów wynikających z posiadania systemów w ciągu pięciu lat, okazuje się, że w zależności od użytej technologii, różnica może być nawet dwukrotna.

Wybierając system informatyczny patrzymy też na wydajność. Jednak, podobnie jak w przypadku kosztów, i tu trzeba patrzeć perspektywicznie: jak będzie się zachowywać, gdy wzrośnie intensywność przetwarzania, ilość danych, liczba użytkowników. Mówimy wtedy o skalowalności systemu. Zastosowanie odpowiedniej bazy danych może sprawić, że system będzie skalowalny w bardzo szerokim zakresie, sprawdzając się zarówno w małych, kilkuosobowych instalacjach, jak i w dużych obejmujących tysiące stanowisk i obsługujących tysiące gigabajtów danych. Mamy wtedy pewność, że system informatyczny nie stanie się barierą dla rozwoju naszego biznesu.

Bazy danych oferowane wraz z aplikacjami przyjęło się określać mianem wbudowanych. Najlepsze z nich cechują się łatwością obsługi oraz dużą skalowalnością i jednocześnie najniższymi kosztami posiadania.

Tomasz Kręglewski szef sprzedaży na Europę Wschodnią w BEA Systems

Z punktu widzenia technicznego, w przypadku wielu baz danych tylko jednego producenta na ogół narzędzia specyficzne tego producenta zapewniają najlepszą integrację danych. W przypadku baz różnych producentów też są dostępne różne narzędzia. Z punktu widzenia biznesowego, łączenie (integracja) surowych danych różnych aplikacji ma niewielki sens: na ogół trzeba dane do/z poszczególnych aplikacji przetworzyć zgodnie z algorytmami biznesowymi tych aplikacji. Oznacza to, że trzeba powielić fragmenty aplikacji (ich algorytmy biznesowe) w miejscu, gdzie korzystamy z tych danych. Występuje przy tym duże niebezpieczeństwo błędów wynikających z powielania algorytmów, ryzyko różnej interpretacji tych samych danych w różnych miejscach systemu informatycznego. Z powyższych powodów BEA Systems nie zaleca integracji danych, lecz integrację aplikacji, czyli ich usług (funkcji) biznesowych. Pobieramy z aplikacji nie surowe dane znajdujące się w ich bazach, ale dane przetworzone przez algorytmy biznesowe tych aplikacji. Nie ma więc niebezpieczeństwa błędnej interpretacji danych z bazy, a ponadto bardzo często ilość pobieranych danych przetworzonych jest znacznie mniejsza od ilości danych surowych.