Zamień sztabki na szkocką

Dobrze wybierać płynne aktywa — whisky na przykład zdrożała od 2010 r. ponad dwa razy mocniej niż złoto.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Inwestorom na tym rynku może się przelewać dosłownie i w przenośni, bo przez ostatnie 8 lat whisky zwiększyła wartość o około 143 proc., podczas gdy złoto popisało się wynikiem 48 proc., a srebro 55 proc., według danych Bloomberga. Nie każda jednak wyjęta z barku, tylko szkocka, czyli ze Szkocji — co trzeba wyjaśnić w kontekście potocznego nazywania określonego typu alkoholu szkocką mimo pochodzenia z dowolnego zakątka globu. Takiego stanowiska broni m.in. Scotch Whisky Association, dodając, że region jest największym producentem whisky i eksportuje rocznie powyżej 1 mln butelek. Czeka tam ponadto około 20 mln beczek z dojrzewającym alkoholem, któremu zajmie co najmniej trzy lata, zanim zostanie zabutelkowany — albo nawet ponad dwanaście, jeśli mowa o lepszej kategorii. Beczka, która według agencji Bloomberg przesłoniła ostatnio inwestorom obraz ozdobnej karafki, mieści zawartość, którą można przelać do prawie 267 butelek o standardowej pojemności 0,75 l. Można więc przypuszczać, że do inwestowania w jedną albo nawet kilka trzeba mieć sporo pieniędzy, tymczasem w branży mówi się już o zmianie ogólnego modelu finansowania destylarni — właśnie dzięki zakupom w beczkach Smithów czy Jonesów. Dwa lata temu „Financial Times” wieścił, na ile sposobów można inwestować w whisky, wymieniając obowiązkowo zakupy na aukcjach i w lotniskowych sklepach, ale też wspominając o funduszach inwestycyjnych i przełomowych platformach w internecie, na których postawić można było nawet od 2 GBP za litr. W związku z tym, że trunek nie zmienia już właściwości w butelce, okres dojrzewania w beczce wiąże się z ciągłym podnoszeniem jakości, a w konsekwencji też rynkowej wartości. Giełda, o której mowa, rozpoczęła działalność w 2015 r. od kupienia kilku beczek dojrzewających w magazynach i zaoferowania ich tamtejszym Kowalskim, którzy kupowali na litry i opłacali dodatkowo to magazynowanie. Jak podaje Bloomberg, sam rynek wytworzony przez WhiskyInvestDirect jest jednak jeszcze relatywnie mały, bo zarejestrowanych kont jest dopiero 4 tys., a w 3 mln litrów zainwestowano 10 mln GBP, przy czym 70 proc. użytkowników to Brytyjczycy. Oprócz królestwa sporym rynkiem kolekcjonerskiej whisky jest również Japonia, która chociaż teoretycznie nie produkuje szkockiej, słynie z inwestycyjnych butelek, a w ubiegłym roku importowała 22 proc. więcej trunku niż w poprzednim. Bliskie zeru stopy procentowe zachęciły kilka miesięcy temu nawet nową brytyjską giełdę, która rozważa rozszerzenie działalności i otwarcie na japońskich inwestorów. W Polsce stopy też są na rekordowo niskim poziomie, jednak o ekspansji w naszym kierunku Bloomberg nie zdobył jeszcze informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zamień sztabki na szkocką