Styl, w jakim doszło do zmiany szefa jednej z największych firm w Polsce, to ręczne sterowanie w najgorszym wydaniu. Niezależnie od słuszności decyzji, wizerunek państwa ucierpiał.
Czy zatrzymanie Andrzeja Modrzejewskiego było legalne?
Tomasz Górski
adwokat, wspólnik w kancelarii prawnej T. Górski & J. Jawdosiuk
- Zatrzymanie i przesłuchanie Andrzeja Modrzejewskiego przez UOP było zgodne z prawem. Urząd ten, podobnie jak policja, może każdego zatrzymać na 48 godzin. Jednak wątpliwości może budzić zastosowanie aż tak drastycznej metody wobec osoby powszechnie znanej, piastującej eksponowane stanowisko.
Takie postępowanie może być traktowane jako np. próba zastraszenia. Może też zaszkodzić karierze zawodowej, szczególnie że w tym przypadku stało się to dzień przed posiedzeniem rady nadzorczej PKN Orlen. Regułą jest w takich przypadkach wysyłanie pocztą zawiadomień o toczącym się postępowaniu lub wezwań do złożenia zeznań czy wyjaśnień. Należy mieć tylko nadzieję, że postępowanie UOP rzeczywiście uzasadnione było koniecznością niezwłocznej interwencji.
Jakie konsekwencje dla PKN Orlen i naszego rynku kapitałowego mogą mieć okoliczności odwołania Andrzeja Modrzejewskiego z funkcji prezesa płockiego koncernu?
Grzegorz Stulgis
doradca inwestycyjny Credit Suisse AM
- Praktyki przyjęte przez MSP, związane z odwołaniem Andrzeja Modrzejewskiego, nie służą dobrze naszemu rynkowi kapitałowemu. Takie metody mogą przestraszyć inwestorów finansowych, co groziłoby falą wyprzedaży walorów. Dla tej grupy inwestorów niezmiernie ważne jest, aby PKN Orlen nie był kojarzony ze spółką uzależnioną od uwarunkowań politycznych. Z drugiej strony można oczekiwać, że resort skarbu zastopuje trzeci etap prywatyzacji. W związku z tym pojawia się perspektywa wzięcia udziału Orlenu w konsolidacji ciężkiej chemii.
Hanna Kędziora
analityk DI BRE Banku
- Na pewno inwestorzy zagraniczni nie lubią zamieszania politycznego wokół giełdowych spółek. Okoliczności, w jakich doszło do odwołania Andrzeja Modrzejewskiego z funkcji prezesa PKN Orlen, można uznać za nieetyczne. Teraz inwestorzy zagraniczni mogą obawiać się kolejnych działań ze strony Skarbu Państwa. Po powołaniu Zbigniewa Wróbla na stanowisko prezesa nie można wykluczyć wstrzymania trzeciegu etapu prywatyzacji Orlenu, ale nie da się jednoznacznie określić dalszego rozwoju wydarzeń. Płocki koncern równie dobrze może być kierowany w stronę przejęcia Rafinerii Gdańskiej, jak też konsolidacji ciężkiej chemii.
Marek Świętoń
analityk ING IM Polska
- Zatrzymanie prezesa Orlenu należy rozpatrywać w kategoriach rozgrywki politycznej. Niestety, takie praktyki mogą zaszkodzić samej spółce. Cała sprawa może wywołać niepokój zagranicznych inwestorów, a posiadacze GDR-ów uznają za ryzykowne inwestowanie w akcje płockiego koncernu. Mam nadzieję, że inwestorzy podejdą do tego problemu z rozsądkiem i nie rzucą się do masowej wyprzedaży.
Jednak nie zmienia to faktu, iż coś takiego nie powinno mieć miejsca na sprawnym i poważnym rynku kapitałowym. Tymczasem ostatnie wydarzenia stawiają nasz rynek w niekorzystnym świetle. W konsekwencji może ostudzić zapał zagranicznych inwestorów do kupowania spółek, w których poważnym udziałowcem jest Skarb Państwa.
Rafał Gębicki
niezależny doradca inwestycyjny
- Okoliczności odwołania Andrzeja Modrzejewskiego mogą niepokoić inwestorów finansowych. Niebezpieczne jest to, że MSP może praktykować podobne metody w innych kluczowych spółkach z GPW, w których posiada udziały. Obawiam się, że rozgrywki polityczne mogą w niektórych firmach wziąć górę nad interesami samego przedsiębiorstwa.
Dodatkowo może zastanawiać szybkie tempo, w jakim została rozegrana sprawa zmiany prezesa w Orlenie. Można zadać sobie pytanie, dlaczego resort skarbu nie poczekał z decyzjami do walnego, które zaplanowano na 21 lutego. Być może już wkrótce poznamy kolejne sensacyjne fakty.
Czy Skarb Państwa zleca firmom rekrutacyjnym poszukiwanie menedżerów dla kontrolowanych przez siebie spółek?
Dariusz Krzemiński
konsultant personalny Meritum
- W mojej karierze nie zdarzyło się jeszcze, by Skarb Państwa zlecał firmom doradztwa personalnego poszukiwanie menedżerów dla spółek, nad którymi sprawuje kontrolę. Ubolewam nad tym, gdyż na Zachodzie to jest normalna praktyka. W Polsce jedynym chwalebnym wyjątkiem były niektóre firmy zarządzające NFI.
Firmy państwowe od lat 90. są poddawane wpływom politycznym. Trzeba jednak pamiętać, że także w prywatnych spółkach zmiany czasem nie mają merytorycznego uzasadnienia. Wystarczy, że zmieni się układ w centrali i następują dymisje sprawdzonych fachowców.
Andrzej Maciejewski
prezes Kienbaum Polska
- Przypadek PKN nie jest tylko polską praktyką. Myślę jednak, że pewnego dnia dojdzie do takiej sytuacji, że agendy rządowe będą chciały zobiektywizować swoje działania i zaczną sprawdzać kompetencje kandydatów na ważne stanowiska, a nie tylko ich przynależność polityczną. Pewna poprawa już jest — na poważne stanowiska trafiają już nie tylko koledzy, ale osoby z pewnym doświadczeniem menedżerskim.
Piotr Wielgomas
prezes Bigramu
- Na Zachodzie to jest powszechna praktyka. Tam firmy human resources nie tylko prowadzą procesy rekrutacyjne, ale otrzymują też zlecenia na intratne programy szkoleniowe. W Polsce zdarzyło nam się kilka razy pracować dla spółek z udziałem Skarbu Państwa, ale inicjatywa wychodziła od pozostałych akcjonariuszy.
Komisja dała głos
Decyzja o odwołaniu Andrzeja Modrzejewskiego z funkcji prezesa firmy jest dobrą informacją. Może to dla prezesa jest zła decyzja, ale dla samej spółki i całego rynku — aby uporządkować i nie doprowadzić do długotrwałego konfliktu — jest to dobra informacja. Dobrze, że sprawy dzieją się tak szybko — w jedną lub w drugą stronę
(piątkowa wypowiedź dla PAP).
- Nasz komentarz: Nie wiadomo: śmiać się czy płakać. Szef KPWiG określa jako korzystne dla rynku kapitałowego publiczne aresztowanie „na chwilę” szefa jednej z największych polskich firm giełdowych, z użyciem tabunu agentów UOP, i to w przededniu decyzji rady nadzorczej w sprawie zmian w zarządzie. Panie przewodniczący, inwestorzy przecierają oczy i uszy ze zdumienia!


