Zamożni Polacy pokochali luksus

Alina Treptow
opublikowano: 2014-12-05 00:00

Liczba osób z grubym portfelem dobija miliona. Skorzysta rynek dóbr luksusowych, który w 2017 r. będzie wart 14 mld zł

Już niedługo powiedzenie „nic nie słychać, stara bieda” będzie mogło przejść do lamusa. W 2016 r. po raz pierwszy w historii liczba bogatych i zamożnych Polaków przekroczy milion (w 2014 r. 878 tys.) — wynika z raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce. Edycja 2014”. Warto jednak zauważyć, że jest to polska, a nie np. francuska, zamożność — kryterium był dochód roczny powyżej 85 tys. zł. I choć nadal np. na luksusową odzież Polak wydaje przeciętnie 13 razy mniej od Włocha, ma w portfelu coraz więcej pieniędzy. Tylko w tym roku bogaci i zamożni Polacy będą mogli pochwalić się rocznym dochodem netto na poziomie 141 mld zł. W 2017 r., według szacunków autorów raportu, będzie to już 200 mld zł. Adam Niewiński, prezes Domu Inwestycyjnego Xelion, nie jest zaskoczony takim wzrostem.

— To, że Polacy są coraz bogatsi, widzimy wśród naszych klientów z private bankingu. Wzrost zamożności jest rzędu kilkunastu procent rocznie — mówi Adam Niewiński.

Na grubiejących portfelach rodaków skorzystają nie tylko urzędy skarbowe, ale też przedsiębiorcy działający w branży dóbr luksusowych. Tylko w tym roku na produkty i usługi z segmentu premium Polacy wydadzą 12,6 mld zł — wynika z raportu KPMG. Do 2017 r. rynek urośnie o 11 proc., do 14 mld zł. Mniej spektakularnie zapowiada się przyszły rok, w którym wartość rynku ma się utrzymać (w ciągu ostatnich sześciu lat rynek z roku na rok notował wzrost). Wszystko przez wysoką bazę z tego roku.

— W 2014 r. rynek urośnie aż o 15 proc. Wszystko dzięki rosnącej sprzedaży samochodów luksusowych i premium — tłumaczy Andrzej Marczak, partner w KPMG i współautor raportu.

W 2014 r. sprzedaż najdroższych aut (jest to największy segment luksusowego rynku) wzrosła aż o 25 proc., do 5,8 mld zł. Nie tylko rosnąca zamożność i miłość do motoryzacji, ale przede wszystkim kwestie podatkowe (możliwość odliczenia VAT-u od samochodów osobowych z homologacją ciężarową) spowodowały taką dynamikę. Według Tomasza Wiśniewskiego, partnera w KPMG, w tym roku segment motoryzacyjny urośnie o około 4 proc., a najwyższą dynamiką w przyszłym i kolejnych latach będzie mógł pochwalić się rynek nieruchomości, luksusowej biżuterii, zegarków oraz usług hotelarskichi SPA. Na tym ostatnim coraz większy udział we wzroście mają rodacy.

— Kiedyś klientami luksusowych hoteli byli głównie obcokrajowcy. Dzisiaj proporcje się wyrównują i połowa gości pochodzi z Polski — mówi Wiesław Likus, właściciel domu mody vitkAc i Likus Hotele i Restauracje.

Mimo rosnącego rynku dóbr luksusowych przedsiębiorcy twierdzą, że mają powody do narzekań. Skarżą się m.in. na brak wsparcia ze strony rządzących. Wiesław Likus uważa, że w miastach brakuje tzw. centrów luksusu, które można spotkać w innych europejskich metropoliach.

— Aby takie miejsca — z prawdziwego zdarzenia — powstawały, potrzebne jest wsparcie włodarzy miast. Dzisiaj nie można na to liczyć — uważa Wiesław Likus.

Wojciech Jaroszewicz, prezes Premium Cigars, importera cygar kubańskich, skarży się, że rząd zamiast wspomagać ich biznes, nakłada na niego dodatkowe daniny.

— W przypadku cygar czeka nas podwyżka akcyzy — mówi Wojciech Jaroszewicz. Zdaniem Wiesława Likusa, wsparcie rynku dóbr luksusowych może przynieść korzyści całej gospodarce i marce „Polska”.

— Produkty i usługi premium muszą prezentować najwyższą klasę i jakość. Z tego powodu, z założenia, mogą trafić na rynek ogólnoświatowy — uważa Wiesław Likus.