Zamrożona obniżka stawek VAT

opublikowano: 17-04-2018, 22:00

PiS nie kwapi się do powrotu do podstawowej stawki VAT na poziomie 22 proc. Projekt Nowoczesnej nie ma szans.

Oficjalnym dokumentem Sejmu stał się zgłoszony przez klub Nowoczesnej projekt zmian w ustawie o VAT, zakładający obniżenie głównej stawki podatku z 23 do 22 proc. oraz obniżonej stawki 8 do 7 proc. (druk nr 2451).

Zobacz więcej

Fot. Adam Chełstowski - forum

Posłowie partii kierowanej przez Katarzynę Lubnauer chcą w ten sposób powiedzieć „sprawdzam” partii Jarosława Kaczyńskiego, która w kampanii wyborczej zapowiadała powrót do niższych stawek VAT, które podniósł rząd Donalda Tuska.

Los projektu Nowoczesnej zależy od decyzji partii rządzącej.

— Nasz klub jeszcze nie podjął formalnie decyzji co do tego projektu Nowoczesnej. Niemniej należystwierdzić, że kolejne obniżki podatków zapowiedzieliśmy na konwencji w miniony weekend. Do obniżania podatków trzeba podchodzić rozważnie. Nie na wszystko można sobie pozwolić. Na naszych barkach spoczywa dbałość o finanse państwa — mówi Gabriela Masłowska, posłanka PiS, członek sejmowej komisji finansów publicznych.

Od innej osoby z PiS dowiedzieliśmy się jednak, co stanie się z projektem Nowoczesnej.

— Nie ma szans, aby projekt został uchwalony. Gdybyśmy chcieli powrócić do niższych stawek VAT, ogłosilibyśmy to na konwencji i wyszlibyśmy ze swoim projektem. Realizujemy kolejne obniżki podatkowe, np. stawek CIT, i nie możemy sobie pozwolić na zbytnie szaleństwa w tym zakresie — mówi prosząca o anonimowość osoba związana z PiS.

Jej zdaniem, powrót do niższych stawek VAT byłby bardzo kosztowny dla budżetu państwa.

— Różnica między 23 a 22 proc. nie jest odczuwalna dla pojedynczego obywatela, ale w skali budżetu państwa to już duże koszty, a na ich poniesienie budżet nie może sobie obecnie pozwolić, bo musi finansować 500+ czy obniżony wiek emerytalny — podkreśla nasz rozmówca. Projektodawcy oszacowali, że powrót do niższych stawek VAT kosztowałby budżet państwa ponad 6 mld zł rocznie, ale zostałby zrekompensowany poprawą ściągalności podatku i „bardziej racjonalnym gospodarowaniem środkami budżetowymi”.

Nowoczesna przypomina, że podniesienie stawek nastąpiło 1 stycznia 2011 r. i miało być tymczasowym posunięciem antykryzysowym. Podwyższone stawki pozostały jednak dłużej — obowiązują do końca tego roku. W uzasadnieniu swojego projektu Nowoczesna twierdzi, że „w związku z zakończeniem globalnego kryzysu gospodarczego nie ma już uzasadnienia do utrzymywania podwyższonych stawek VAT”. Podkreśla, że rząd chwali się skuteczną walką z oszustwami podatkowymi i uszczelnianiem systemu podatkowego, więc „obniżenie VAT do stawek przedkryzysowych byłoby też dowodem szacunku państwa do obywateli którym obiecano, że wyższy VAT to środek tymczasowy”.

Ministerstwo Finansów w ostatnim czasie sugerowało, że powrót do niższych stawek będzie możliwy, jeżeli pozwoli na to sytuacja budżetu państwa.

6,2 mld zł Tyle rocznie, według wyliczeń Nowoczesnej, kosztowałby budżet państwa powrót do niższych stawek podatku VAT.

Weź udział w konferencji "Ceny transferowe w praktyce", 21 czerwca 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Zamrożona obniżka stawek VAT