Podwyższone środki ostrożności i zaostrzone kontrole celne obowiązują na wszystkich polsko-ukraińskich przejściach granicznych. Wprowadzono je w związku z wykryciem przypadków ptasiej grypy na Ukrainie - poinformowała we wtorek PAP rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu Małgorzata Eisenberger-Blacharska.
Celnicy bezwzględnie konfiskują znalezione w bagażach podróżnych mięso drobiowe i jego przetwory, a także puch i pierze. "Osoby przyjeżdżające z Ukrainy muszą się liczyć z tym, że zostaną im odebrane nawet kanapki z wędliną - mówi Eisenberger-Blacharska. - Rekwirowana żywność jest utylizowana".
Mimo zaostrzonych środków ostrożności nie sposób skontrolować wszystkich podróżnych. Przez wszystkie przejścia graniczne podległe przemyskiej Izbie Celnej (drogowe, kolejowe oraz piesze w Medyce) tylko od 1 października do wtorku, 6 grudnia, przewinęło się ponad pół miliona osób. Z konieczności kontrole muszą więc być wyrywkowe, ale z uwagi na odnotowane przypadki ptasiej grypy u naszych wschodnich sąsiadów są one teraz bardziej rygorystyczne niż poprzednio.
Izbie Celnej w Przemyślu podlega większość przejść granicznych z Ukrainą.
W piątek w trzech rejonach na Ukrainie - niżniegorskim, sowietskim i dżankojskim - wykryto wirus ptasiej grypy szczepu H5. Padło tam ponad 1.600 sztuk ptactwa. Badania, które są przeprowadzone za granicą, mają ustalić, czy nie jest to groźny dla człowieka wirus H5N1.