Zapa ma patent na Tron

Magdalena Mastykarz
opublikowano: 16-03-2016, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Jednorazowy nocnik szturmem wchodzi na zagraniczne rynki. Jego twórcy szykują kolejny produkt

To rewolucja na miarę wprowadzenia na rynek pieluch jednorazowych — przekonują partnerzy biznesowi spółki Zapa, która stworzyła i opatentowała jednorazowy nocnik.

INNOWACYJNY TRON: Zespół firmy Zapa (od lewej Rafał Sendorek, Justyna Pancerz, Maciej Ogorzałek, Bożena Zawrotniak i Janusz Pancerz) chce, by ich produkt, czyli jednorazowy nocnik, był szeroko dostępny nie tylko w Polsce. Sprzedaż rośnie, a zespół szykuje już kolejny produkt.
TOMASZ GOTFRYD

— Też tak uważamy — przyznają pomysłodawcy i założyciele firmy Bożena Zawrotniak i Janusz Pancerz.

Pierwszy milion na inwestycje

Jaki jest ich produkt? Mały, rozkładany, chłonny, łatwy w użyciu, bezpieczny i higieniczny — piszą na swojej stronie www.tron.eu.com. Ekologiczny, genialny w swojej prostocie i ratujący z opresji — dodają rodzice, którzy mieli okazję go używać. Pozytywną opinię o nim wyraził również Instytut Matki i Dziecka. Powstał, by rodzice podróżujący z małymi dziećmi mieli o jeden problem mniej. Na rynku Tron, bo tak nazwano jednorazowy nocnik, pojawił się w 2013 r. Zanim to się stało, pomysłowe rodzeństwo Zawrotniak i Pancerz przebyło długą drogę— od prototypu, przez kolejne wersje, aż do produktu finalnego. Pracując nad prototypem, nie potrzebowali dużych kwot, ale jedynie zmysłu przestrzennego i sprawnych rąk.

— Dopracowanie wersji finalnej i jej wdrożenie do masowej produkcji, zapewnienie ochrony patentowej, a także nawiązanie pierwszych relacji biznesowych z zagranicznymi partnerami wiązało się już jednak z dużymi nakładami finansowymi, niewiele mniejszymi od miliona złotych — dodają założyciele firmy. Znaczna część tych pieniędzy pojawiła się w firmie Zapa wraz z nowymi udziałowcami Tomaszem Brykiem i Maciejem Ogorzałkiem, którzy dołączyli do zespołu na początku 2015 r. Dziś spółka Zapa jest własnością czterech osób, ale w produkcję, zarządzanie i marketing angażują się jeszcze Justyna Pancerz i Rafał Sendorek.

Szturmem za granicę

Właściciele i zarządzający firmą zdecydowali się finansować bieżącą działalność z pieniędzy własnych, uznając, że programy wsparcia wprowadzą do ich biznesu zbędne opóźnienia, a także zaburzą perspektywę finansową — istotną z punktu widzenia opracowania właściwego modelu biznesowego. We wstępnych założeniach mieli opanowanie większości kluczowych rynków na całym świecie poprzez budowę sieci dystrybucyjnej, a także sprzedaż licencji. Swoje plany realizują sukcesywnie i bardzo skutecznie.

— Dokładnie rok temu Tron był dostępny raptem w około 20 sklepach na terenie Polski. W tym sezonie liczba ta będzie ponaddwudziestokrotnie większa w samej Polsce, a punkty sprzedaży we Włoszech i dalekiej Japonii liczą już dużo ponad setkę, nie wliczając w to sklepów internetowych — z dumą wylicza Maciej Ogorzałek. Najbliższe plany wskazują na to, że będzie tylko lepiej.

— W tym roku Zapa skupi się na wzmocnieniu obecności produktu w krajach Europy Zachodniej oraz na rynku amerykańskim, gdzie trwają negocjacje z jedną z największych sieci drogerii z ponad 7000 punktów sprzedaży — zapowiada dyrektor handlowy. Nowy rok przyniósł też istotną zmianę w procesie produkcyjnym. Początkowo produkcja Tronów w całości była zlecana firmom zewnętrznym. W styczniu 2016 r. Zapa uruchomiła własną linię produkcyjną — opartą głównie na opracowanych przez siebie urządzeniach i maszynach, własnym personelu produkcyjnym oraz wynajętej powierzchni magazynowej i produkcyjnej.

Będą nowości

Spółka skupia się teraz na budowaniu świadomości produktu wśród potencjalnych klientów oraz uruchamianiu nowych kanałów dystrybucyjnych, jednak zespół nie przestaje pracować nad nowym produktem. Założenie — podobnie jak Tron ma wypełnić lukę na rynku dóbr konsumpcyjnych szybko zbywalnych. O tym, co to będzie, nie chcą jednak na razie mówić. Innowacyjny jednorazowy nocnik został już zauważony nie tylko przez rodziców, ale też przez gremia przyznające nagrody. Po tym, gdy w 2014 r. spółka znalazła się wśród laureatów konkursu Innowator Małopolski 2014, przyszedł czas na nagrodę główną. Tę zdobyli niedawno w konkursie Art of Packaging 2016 w kategorii Professional/Free Style.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane