Czołówkę okupują kraje skandynawskie i Holandia. Polska w Europejskim Rankingu Innowacyjności zajmuje piąte miejsce od końca. Jak w tej sytuacji można myśleć o konkurowaniu na międzynarodowych rynkach? Uczestnicy Innovation & Design Management Conference 2019 nie rozdzierali szat nad dystansem dzielącym krajowe firmy od liderów światowej gospodarki. Rozprawiali o tym, jak nasze firmy skierować na tory pomysłów racjonalizatorskich, wynalazczości i postępu. Ton dyskusjom nadawało prawie 20 prelegentów, reprezentujących z jednej strony środowisko innowatorów, a z drugiej — specjalistów od wdrażania myślenia projektowego w swoich przedsiębiorstwach.

Słuchaj klienta swego
Organizatorem dwudniowej konferencji była redakcja „Pulsu Biznesu”, a za jego merytoryczną stronę odpowiadała Anna Wróblewska, założycielka firmy konsultingowej Metaphor, będącej interdyscyplinarnym zespołem ekspertów projektujących innowacje. Mówców połączono w pary sparingowe, aby dyskutowali nad konkretnymi tezami z uwzględnieniem różnych doświadczeń i profesji. Takie duety, oferujące przeciwstawne punkty widzenia, są elementem projektowania innowacji w metodologii Design Driven Innovation, którą propaguje prof. Roberto Verganti, autorytet w dziedzinie wzornictwa i wykładowca na Politechnice Mediolańskiej, uznawanej za jedną z najlepszych uczelni technicznych w Europie.
— Każdy z perspektywy swojego stanowiska i zawodu poszukuje najlepszych rozwiązań. Dzięki konfrontowaniu ze sobą skrajnie odmiennych podejść uczestnicy dialogu mogą zweryfikować swoje założenia oraz odkryć niedociągnięcia i sprawy, które pominęli w procesie projektowania. To moment, kiedy otwieramy głowy i poszerzamy swój sposób myślenia — tłumaczy Anna Wróblewska.
Do najpopularniejszych metod twórczego rozwiązywania problemów należą: design thinking, service design, user experience, product design i lean startup. Które z tych podejść jest najlepsze? To jakby zastanawiać się nad wyższością Wielkanocy nad świętami Bożego Narodzenia — lub odwrotnie. A kluczem do sukcesu — zdaniem pomysłodawców Innovation & Design Management Conference — jest łączenie wielu metod projektowania. W centrum innowacji zaś zawsze powinien stać człowiek, inaczej stanie się ona sztuką dla sztuki. A prościej? Zamiast zakładać, że znamy potrzeby klienta, pozwólmy mu opowiedzieć, co go trapi. A potem opracujmy prototyp. Inaczej nasz produkt może okazać się bublem.
— Nie da się zaprojektować skutecznej zmiany bez myślenia o potrzebach realnej osoby osadzonej w konkretnym, bardzo złożonym kontekście społeczno- -ekonomicznym. Dopiero wtedy mamy szansę na stworzenie skutecznego rozwiązania, które w przyszłości może powiększać zyski — wyjaśnia szefowa firmy Metaphor. W podobnym duchu o procesie innowacyjnym Amazona wypowiadał się Jeff Bezos: „Zamiast pytać, w czym jesteśmy dobrzy i co jeszcze możemy za pomocą tej umiejętności zrobić, należy zadać sobie pytanie: Kim są nasi klienci? Czego potrzebują? A następnie należy stwierdzić, że damy im to. Nawet jeśli obecnie nie posiadamy niezbędnych umiejętności, to te umiejętności zdobędziemy”.
Aby było lepiej
Jedną z par sparingowych na warszawskiej konferencji Anna Wróblewska tworzyła z Piotrem Voelkelem, twórcą m.in. meblarskiej Grupy Vox oraz centrum innowacji, designu i kreatywności Concordia Design w Poznaniu. Wspólnie próbowali odpowiedzieć na pytanie: dlaczego za pomocą design thinking nie da się stworzyć prawdziwej, przełomowej innowacji? Interesowało ich również to, gdzie leżą pieniądze — w kopiowaniu czy eksperymentowaniu? Ponadto zastanawiali się, co jest większym źródłem innowacyjnych rozwiązań — design czy sztuka?
Przy okazji prelegenci rozwiali mit, że innowacyjność jest czymś trudnym i niedostępnym dla zwykłego Kowalskiego. Autorzy znaczących zmian często nie zdają sobie sprawy, co za ich sprawą się dokonuje, a gdy mówi się im o tym, robią wielkie oczy — są niczym molierowski pan Jourdain, który ze zdumieniem dowiaduje się, że przez 40 lat „mówił prozą”. Innowacyjność odczarowuje chociażby słynny cytat z Herberta Simona, amerykańskiego ekonomisty, socjologa i psychologa: „Projektant to każdy człowiek, który prowadzi do zmiany zastanej sytuacji na lepszą”.
Problem w tym, że innowacyjność to nie działanie indywidualne, ale coraz częściej owoc współpracy wielu jednostek, zespołów i organizacji. Skłonność do kooperacji nie jest jednak mocną stroną Kowalskich. Kapitał społeczny w Polsce jest od lat niezmiennie niski, co oznacza, że nie ufamy sobie nawzajem (a ściślej: nasze zaufanie nie wykracza poza wąski krąg znajomych i przyjaciół). Na Innovation & Design Management Conference mówiła o tym Iwona Matuszczak- -Szulc, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta Urzędu Miasta Poznania. Podkreślała, że dotykające nas wszystkich problemy, jak zanieczyszczenia powietrza i zmiany klimatyczne, wymagają zbiorowych reakcji z naszej strony. W pojedynkę nikt nie podoła wyzwaniom współczesności. To skazuje nas na współpracę pod hasłem innowacji.