Władze Polskiej Miedzi przekazały związkowcom pismo, w którym sprzeciwiają się drugiej ekstrawypłacie.
Chyba czeka nas powtórka z rozrywki, czyli już drugi w tym roku wielomiesięczny spór o przyznanie załodze giełdowego KGHM Polska Miedź premii z zysku za dobre wyniki finansowe. Po jednej stronie stoi zarząd miedziowego potentata, który, trzeba przyznać, ma mocne argumenty, by odmówić przyznania nagród. Po drugiej stronie mamy związkowców, których roszczenia akceptuje niemal każdy z 17,5 tys. pracowników koncernu. Chodzi o dodatkową pensję, której średnia wysokość w Polskiej Miedzi wynosi aż 6,5 tys. zł.
Pisaliśmy w „PB” w lipcu, że zarząd już raz wypłacił pracownikom ekstrapremię z zysku, ale Związek Pracowników Dołowych koncernu ponownie chce pieniędzy. Argumenty są te same — gigantyczne zyski (1,99 mln zł za pół roku).
— Firma przez pół roku zarobiła więcej niż przez cały ubiegły rok — podkreśla Piotr Trempała, szef związku wnioskującego o premie.
Jak się okazuje, prezesi spółki nie zamierzają spełniać każdej zachcianki załogi. W piśmie skierowanym do związkowców stanowczo odmówili przyznania nagród. Mało tego — pouczyli związek o przestrzeganiu warunków czerwcowego porozumienia, które wyczerpało roszczenia płacowe załogi w tym roku. W jego ramach pracownicy w lipcu otrzymali premię wysokości 90 proc. pensji. To kosztowało KGHM ponad 80 mln zł.
— Zarząd przypomniał też, że załoga odrzuciła wcześniej zaproponowane warunki w zakładowym zbiorowym układzie pracy, które m.in. dałyby jej wyższą, jednorazową nagrodę. Z naszych szacunków wynika, że osiągnęłaby wtedy 200 proc. wynagrodzenia — mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik KGHM.
— Gdybyśmy wtedy mieli wiedzę o osiąganych zyskach, na pewno nie byłoby dziś naszego wniosku, bo żądalibyśmy wyższych nagród. Ale odmowa zarządu nie zamyka nam drogi do przyznania nagród. Będziemy naciskać — zapowiada Piotr Trempała.
Związkowcy zamierzają podjąć dyskusję na ten temat na spotkaniu z zarządem 14 września. Prezesi spotykają się wówczas z przedstawicielami wszystkich organizacji związkowych KGHM w celu omówienia zmian w zakładowym układzie zbiorowym pracy. Przypomnijmy, że ostatnia batalia załogi o przyznanie nagród trwała ponad cztery miesiące.