Zarządzanie jakością staje się modne

opublikowano: 20-06-2012, 00:00

Choć popularność standardu ISO 9001 w Polsce rośnie, na tle Europy nadal wypadamy blado

Do wdrażania systemów zarządzania jakością zgodnych z normą ISO 9001 skłoniła polskich przedsiębiorców m.in. rosnąca konkurencja rynkowa.

— Menedżerowie zaczęli szukać rozwiązań, które mogą zwiększyć wydajność firmy. Certyfikat traktują jako atut w walce o klienta — twierdzi Dorota Czepik, menedżer ds. marketingu i PR w Centrum Doradczo-Szkoleniowym Malon. Jak zaznacza Mirosław Markusik, kierownik sekcji systemów zarządzania jakością TÜV Rheinland Polska, w naszym kraju stosunek liczby certyfikowanych firm do ogólnej liczby przedsiębiorstw działających na rynku jest jednak ciągle mniejszy w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi państwami UE.

Korzystne rozwiązanie

Przedsiębiorcy zainteresowali się normą ISO 9001 także ze względu na możliwość uzyskania bezzwrotnego dofinansowania z funduszy Unii Europejskiej na wdrożenie systemu zarządzania jakością zgodnego z tą normą i jego certyfikację.

— Dotacja może pokryć nawet połowę kosztów kwalifikowanych poniesionych w związkuz wprowadzeniem systemu — zaznacza Dorota Czepik. Firmy zaczęły doceniać jego zalety. A takich jest wiele.

— ISO 9001 podnosi prestiż przedsiębiorstwa zarówno w kraju, jak i za granicą. W niektórych przypadkach jest warunkiem przystąpienia firmy do przetargu na dostawy wyrobów lub usług — wylicza Dorota Czepik.

Certyfikat daje firmie także korzyści wewnętrzne. — Usprawnia jej pracę, określa wymagania dotyczące m.in. planowania i realizacji usług oraz zarządzania dokumentacją i zasobami, w tym ludzkimi. Podnosi również świadomość pracowników firmy w zakresie jej celów i dążeń — dodaje Dorota Czepik.

Cenny dokument

Certyfikat jest ważny trzy lata.

— W tym czasie jednostka certyfikująca nadzoruje system zarządzania jakością, przeprowadzając zwykle raz do roku audyt. Jego celem jest potwierdzenie, że system zgodny z normą ISO 9001 działa w firmie prawidłowo i jest stale doskonalony — wyjaśnia Dorota Czepik. Jeśli audytor stwierdzi nieprawidłowości, może zawiesić certyfikat, ograniczyć jego zakres lub odmówić jego odnowienia.

— Po trzech latach przeprowadza się tzw. audyt recertyfikacyjny, którego pozytywny wynik przedłuża ważność dokumentu o kolejne trzy lata — mówi Dorota Czepik. Przed każdym audytem nadzoru oraz audytem recertyfikacyjnym firma przeprowadza tzw. audyt wewnętrzny.

— Jest on ważnym źródłem informacji o sytuacji, jaka panuje w firmie. Pomaga znaleźć ewentualne nieprawidłowości i wyeliminować je jeszcze przed audytem jednostki certyfikującej — wyjaśnia Dorota Czepik. Kontrole wewnętrzne mogą przeprowadzać przygotowani do tego pracownicy firmy lub specjaliści z zewnątrz.

— Większość przedsiębiorców wybiera drugie rozwiązanie,a wynika to z tego, że audyty prowadzone przez niezależnych fachowców są bezstronne, przez co dają rzetelne rezultaty — twierdzi Dorota Czepik.

Drugie podejście

Jak wynika z danych TÜV Rheinland Polska, od 2007 r. liczba ponownych certyfikacji jest wyższa od dokonywanych po raz pierwszy.

— Ich stosunek wynosi mniej więcej trzy do jednego — wskazuje Mirosław Markusik. Dodaje, że na ponowną certyfikację decyduje się około 90 proc. klientów firmy.

— Przypadki, w których firma po otrzymaniu certyfikatu nie zabiega o jego odnowienie, dotyczą najczęściej przedsiębiorstw, które kończą działalność, są przejmowane przez inne podmioty lub z nimi łączone — wskazuje ekspert TÜV Rheinland Polska.

Dodaje, że w czasie kryzysu część firm dotknięta jego konsekwencjami lub obawą przed dalszym pogorszeniem sytuacji gospodarczej zrezygnowała z działań projakościowych. — Taki krok jest błędem. Przynosi więcej szkody niż korzyści i powinien być ostatnim, na jaki decyduje się przedsiębiorstwo — przekonuje Mirosław Makrusik. W ostatnim czasie nie tylko ISO 9001 zyskało w Polsce na popularności. Przedsiębiorcy częściej interesują się także certyfikatami branżowymi. Wśród najbardziej pożądanych Michał Borucki, prezes firmy Blue Energy, wymienia m.in. ISO 20000 (dla firm świadczących usługi IT), ISO 15838 (dla Call Center).

— Popularne są także: ISO 13485 (dla producentów wyrobów medycznych), ISO/TS 16949 (dla producentów branży motoryzacyjnej), EN 9100 (dla dostawców w branży lotniczej i kosmonautyce) — dodaje Dorota Czepik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu