Zaskakująco dobry początek roku

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2006-04-27 00:00

Ostatnie z serii danych statystycznych za pierwszy kwartał zaskoczyły analityków. Znów na plus. Tym razem przyspieszyła sprzedaż detaliczna.

Pierwszy kwartał okazał się dla gospodarki korzystniejszy, niż się to jeszcze niedawno wielu analitykom wydawało.

— Trochę byliśmy niepewni co do kondycji gospodarki w 2006 r. Dziś możemy powiedzieć, że nie zawiodła, a nawet pozytywnie zaskoczyła — uważa Janusz Witkowski, wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Efektowna sprzedaż

Do wielu dobrych danych, jakie obrazują stan gospodarki na początku roku (np. produkcja przemysłowa wzrosła w całym kwartale o 12,4 proc., licząc rok do roku, w porównaniu z zaledwie 0,7-procentowym wzrostem rok wcześniej), doszły wczoraj ostatnie, które zamykają pierwszy kwartał: sprzedaż detaliczna i bezrobocie w marcu. Według GUS, sprzedaż wzrosła o 10,1 proc., a w całym kwartale o 9 proc. (przed rokiem wzrosła o 3,5 proc.).

— To bardzo mocne dane świadczące o tym, że gospodarka szybko się rozkręca i prawdopodobnie będzie się nadal rozkręcała, o czym świadczy choćby opublikowany niedawno raport Narodowego Banku Polskiego (NBP) o koniunkturze — komentuje Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.

Jak zauważa Urban Górski, ekononomista Banku Millennium, dane o sprzedaży są zaskoczeniem także dlatego, że w ubiegłym roku święta wielkanocne (a co za tym idzie — przedświąteczna sprzedaż) były w marcu.

— Efekt statystyczny działał więc negatywnie. Tym bardziej cieszą te dane — mówi ekonomista Banku Millennium.

Bezrobocie najwyższe...

Zgodnie z oczekiwaniami, spadło natomiast bezrobocie, które w końcu marca wynosiło 17,8 proc., czyli o 0,2 pkt proc. mniej niż w lutym. Niestety, nadal jest na najwyższym poziomie w UE, a spadek w znacznej części spowodowany jest pojawianiem się większej ilości prac sezonowych, co jest typowe dla tej pory roku (podobnie jak wzrost wskaźnika bezrobocia zimą). Bez pracy pozostaje w Polsce 2,82 mln osób, z czego ponad 86 proc. nie ma prawa do zasiłku.

— Od dwóch lat obserwujemy poprawę sytuacji na rynku pracy, ale nieznaczną — ocenia Janusz Witkowski.

...a inflacja najniższa w UE

Polska jest też rekordzistką w innej dziedzinie — inflacji, która w marcu wyniosła zaledwie 0,4 proc. i jest najniższa w UE.

— Nie spodziewam się, by wzrost gospodarczy szybko przełożył się na ceny. Jednak nie wykluczam, że wzrosną szybciej, niż się wydaje — uważa Marcin Mrowiec.

Wiceprezes GUS jest przekonany, że w I kwartale gospodarka rozwijała się w szybszym tempie niż 4,2 proc. odnotowane pod koniec 2005 r. Jednak na oficjalne szacunki GUS dotyczące dynamiki PKB trzeba poczekać do końca maja. Zdaniem Urbana Górskiego, początek roku mógł przynieść nawet 5-5,1-procentowy wzrost gospodarczy.