Zastanów się, co robisz

Danuta Hernik
06-09-2015, 22:00

Co musisz wiedzieć, nim zdecydujesz się na takie studia? Czy pracodawca je sfinansuje. Ale przede wszystkim: do czego są ci potrzebne i czy zdobyta wiedza będzie w firmie wykorzystana

Studia MBA są elementem budowania kariery zawodowej. — Jeśli ktoś nie ma pomysłu na to, co robić w życiu, MBA może być ciekawym doświadczeniem, ale na pewno będzie stratą czasu i pieniędzy. Dlatego elementem rekrutacji na niemal każdy program MBA jest napisanie listu motywacyjnego lub odpowiedź na pytanie, jak te studia mogą przyczynić się do rozwoju kariery zawodowej kandydata — mówi Tomasz Ludwicki, dyrektor programu Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim.

ZMIERZ SIĘ Z TYM:
Zobacz więcej

ZMIERZ SIĘ Z TYM:

Studia MBA to nie tylko ogromna inwestycja w przyszłość, szansa na podniesienie kwalifikacji i zdobycie ciekawych kontaktów, ale także spore wyzwanie dla kandydata i jego otoczenia — mówi prof. Witold Orłowski, dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej. ARC

Czy dasz radę

Warto się także zastanowić, czy podoła się trudnym studiom, pracując i prowadząc normalne życie rodzinne. — Studia MBA to nie tylko ogromna inwestycja w przyszłość, szansa na podniesienie kwalifikacji i zdobycie ciekawych kontaktów, ale także spore wyzwanie dla kandydata i jego otoczenia — zaznacza prof. Witold Orłowski, dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej. Dlatego — dodaje — decyzja o ich podjęciu powinna być dobrze przemyślana i zaplanowana.

— Głównym zadaniem kandydata jest nie tyle przygotowanie się do egzaminów wstępnych, ile raczej wybranie odpowiedniego momentu w karierze, aby wiedza zdobyta na studiach otworzyła przed nim nowe możliwości i zaowocowała dobrymi wynikami w dalszej pracy. Do podjęcia dobrych studiów MBA konieczna jest praktyka zawodowa i umiejętności menedżerskie.

Należy także starannie zapoznać się ofertą, programem studiów, układem partnerskim, na którym opiera się realizacja programu. Rozliczne rankingi dostarczają syntetycznych ocen jakości programów. Ogromne znaczenie ma wreszcie sięgnięcie po najbardziej tradycyjny sposób zdobywania wiedzy: pytanie osób, które ukończyły studia MBA — wskazuje prof. Orłowski. Podobnie mówi dr Ludwicki.

— Istotne jest przemyślenie organizacji swojego życia podczas studiów, aby znaleźć czas na pracę, rodzinę i naukę. Dobrze również wcześniej porozmawiać z pracodawcą i uzyskać dofinansowanie, sprawdzić możliwości łączenia studiów z pracą. Warto przemyśleć grafik zajęć i zastanowić się, czy możliwe jest studiowanie i praca przez trzy weekendy w miesiącu — podpowiada Tomasz Ludwicki.

Czy to dobry moment

Na studia MBA wybierają się coraz młodsze osoby. Warto więc sprawdzić, ile lat stażu wymaga uczelnia.

— W rekrutacji pojawia się często rozmowa kwalifikacyjna, sprawdza się poziom znajomości języków obcych. Przede wszystkim trzeba mieć odpowiedni dorobek zawodowy. Wynika to ze specyfiki tych studiów i ich nakierowania na praktyczne aspekty zarządzania. Pracując nad rozwiązaniami konkretnych problemów, słuchacze dzielą się spostrzeżeniami i korzystają z doświadczeń innych. Pozwala to poznać przyczyny sukcesów i niepowodzeń projektów, daje też szansę spojrzenia na problem z różnych perspektyw — opowiada Sylwia Hałas-Dej, dyrektor ds. programów edukacyjnych i rozwoju w Akademii Leona Koźmińskiego (ALK).

Specjalizacja, czyli profilowanie

— Tradycyjne Executive MBA były studiami matematycznymi, statystycznymi, analitycznymi — humanista miał niezwykle ciężkie zadanie do wykonania. W ostatnich latach wzrosło jednak znaczenie umiejętności „miękkich”: przywództwa, komunikacji, negocjacji — mówi Iwona Korzeniewska, współwłaścicielka firmy Zino, absolwentka MBA w ALK.

Jeszcze kilka lat temu były to studia typowo zarządcze, teraz są programy MBA kształcące menedżerów wyższego szczebla w konkretnych dziedzinach, np. HR, IT czy finansów. Wśród ośmiu programów MBA ALK są np. takie dla kadry medycznej i dla inżynierów.

— Menedżerowie zwracają uwagę na nasze profilowane programy MBA, które koncentrują się na problematyce ochrony zdrowia, IT, HR, energetyki. Słuchacze odnajdują w nich optymalną dawkę wiedzy, specyficznej dla branży — informuje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego i MBA w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Ta szkoła ma siedem profilowanych programów MBA, w tym z ochrony zdrowia, lotnictwa, HR, administracji publicznej.

Wybrać dobry program

Programy MBA nie są jednakowo „dobre” i nie cieszą się jednakowym prestiżem. Ich absolwent powinien umieć zarządzać firmą gdziekolwiek zaprowadzi go ścieżka kariery. Potrzebna mu zatem umiejętność działania w różnorodnym kulturowo środowisku. Dlatego za wartościowsze uważa się programy prowadzone po angielsku i organizowane przez grupy uczelni w kilku krajach. Na multikulturowe programy m.in. stawia Szkoła Biznesu Politechniki Warszawskiej.

— Programy różnią się wymaganiami wobec kandydatów, zawartością tematyczną, liczbą godzin zajęć, kadrą wykładowców, językiem zajęć, rodzajem dyplomu, wysokością czesnego. To wszystko trzeba sprawdzić. W przypadku MBA na ogół droga licencja oznacza lepsze studia — uważa Iwona Korzeniewska. Warto poszukać programu, który jest firmowany przez renomowaną uczelnię, wysoko oceniany przez różne instytucje.

— Dobrym miernikiem jakości programu jest jego miejsce w międzynarodowym rankingu MBA publikowanym przez „Financial Times”. Głównym kryterium jest tam wzrost pozycji zawodowej i zarobków absolwentów w trzy lata po studiach — wskazuje prof. Witold Bielecki, rektor ALK. A Tomasz Ludwicki dodaje, że MBA stanowi pewien standard edukacji, na którego straży stoją dwie międzynarodowe organizacje: AMBA (Associations of MBAs) z siedzibą w Londynie (standard światowy z wyjątkiem USA) i AASCB z siedzibą na Florydzie (standard amerykański).

— W Polsce na ponad 50 studiów MBA tylko kilka ma akredytacje, co stanowi już pewien wskaźnik. Drugi równoważny element to kariery absolwentów i działalność stowarzyszeń absolwentów — to potwierdzenie jakości studiów i tego, że przekładają się na rozwój kariery zawodowej. Ostatnim elementem są rankingi, dla mnie bardziej jako źródło wiedzy — zestawienie programów — niż kryterium wyboru — tłumaczy Tomasz Ludwicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Danuta Hernik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Zastanów się, co robisz