Zastój w UE, marazm w Ameryce

Katarzyna Siwek, Home Broker
18-01-2010, 11:12

Ze względu na dzisiejsze święto Martina Luthera Kinga w USA tydzień dla na rynkach finansowych będzie skrócony. Będzie stał pod znakiem doniesień z rynków nieruchomości. We wtorek poznamy styczniowy indeks aktywności w tym sektorze.

Nasępne miesiące na rynku nieruchomości upłyną pod znakiem stagnacji.
Zobacz więcej

Nasępne miesiące na rynku nieruchomości upłyną pod znakiem stagnacji.

Spodziewany jest wzrost do 17 z 16 pkt na koniec 2009 r. Tego samego dnia podana zostanie wartość listopadowej produkcji budowlanej w strefie euro. W październiku spadła o 7,7 proc. w skali rocznej. Najważniejsze wiadomości pojawią się następnego dnia. Poznamy wtedy liczbę pozwoleń na budowę oraz rozpoczętych budów w Stanach Zjednoczonych w grudniu.Analitycy zapowiadają ciąg dalszy stagnacji. Liczba pozwoleń na budowę ma symbolicznie się podnieść do 585 tys., podobnie rozpoczętych budów (do 576 tys.). Uzupełnieniem tych danych będzie cotygodniowa informacja na temat liczby wniosków o kredyty hipoteczne w USA. Ciekawe w tym względzie będzie to, jak rosnąca w ostatnim czasie rentowność długoterminowych obligacji skarbowych, zwiększająca koszt kredytów, będzie przekładać się na zainteresowanie nimi.
Następnego dnia w Wielkiej Brytanii opublikowane zostaną informacje o ilości udzielonych kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii w grudniu. Tu istotne będzie to, czy uda się utrzymać pozytywną tendencję z poprzednich miesięcy, kiedy to liczba kredytów zwiększyła się do poziomu sprzed upadku Lehman Brothers jesienią 2008 r.
W naszym kraju też nie będzie brakować informacji dotyczących rynków nieruchomości. We wtorek GUS poda grudniowe dane dotyczące sytuacji na rynku mieszkaniowym, w czwartek o produkcji budowlanej. Tydzień zakończy się publikacją wskaźników koniunktury w budownictwie.

Z najświeższych danych Emerging Portfolio wynika, że w minionym tygodniu odpływały pieniądze z globalnych funduszy inwestujących w akcje spółek powiązanych z branżą nieruchomościową. Widać tu wzrost niechęci do ryzyka, która objawia się skłonnością do zdywersyfikowania portfeli, a nie stawia pieniędzy na jedną szalę. Jednocześnie jednak większej awersji do ryzyka nie widać było jeśli chodzi o preferencje klas aktywów. Wciąż dużym powodzeniem cieszyły się podmioty lokujące na rynkach wschodzących, szczególnie w akcje.
Większość środków, bo aż 1,5 mld USD, trafiło do funduszy inwestujących po trosze na każdym z emerging markets. W poprzednim tygodniu było to 1,7 mld USD, a od początku IV kwartału 2009 r. w sumie ponad 36 mld USD. To tłumaczy silną postawę giełd w państwach rozwijających się w początkach tego roku.
Na rynkach dojrzałych zainteresowaniem cieszyły się przede wszystkim podmioty skupiające się na akcjach japońskich, które pozyskały najwięcej pieniędzy od 3 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Siwek, Home Broker

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zastój w UE, marazm w Ameryce