Zatopiony dyrektor torpeduje zarząd PŻM

Bogdan Tychowski
opublikowano: 18-01-2007, 00:00

Były dyrektor PŻM Paweł Brzezicki robi wszystko, by dowieść nieudolności obecnego szefa firmy — Pawła Szynkaruka. Na razie bez skutku.

Trwa zamieszanie wokół największego polskiego armatora

Były dyrektor PŻM Paweł Brzezicki robi wszystko, by dowieść nieudolności obecnego szefa firmy — Pawła Szynkaruka. Na razie bez skutku.

W ostatnich miesiącach Polska Żegluga Morska jest obiektem licznych kontroli. Dokonuje ich głównie ministerstwo skarbu, bo spółka nadal należy do państwa. Dotychczas żadna komisja nie dopatrzyła się nieprawidłowości, skąd zatem taka gorliwość w sprawdzaniu firmy? Wiele wskazuje na to, że inicjatorem kontroli jest Paweł Brzezicki, obecny prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, a były dyrektor PŻM — odwołany w 2004 r.

Były dyrektor wierzył, że szybko uda mu się powrócić na utraconą posadę w PŻM. Nie udało się. Dlatego uważa, że cokolwiek robi obecna dyrekcja PŻM — robi to źle.

— Dowodów na to, że za kontrolami stoi Paweł Brzezicki dostarczają jego wystąpienia w mediach. W Radiu Szczecin wprost zaatakował PŻM, a sformułowane przez niego zarzuty dokładnie pokrywały się z tematyką trwającej właśnie kontroli — mówi Ireneusz Gowin, przewodniczący Rady Pracowniczej PŻM.

Inny, pragnący zachować anonimowość członek rady pracowniczej wspomina rozmowę telefoniczną z Pawłem Brzezickim z końca listopada 2006 r., w której były szef PŻM postawił ultimatum: „albo rada pracownicza odwoła dyrektora Szynkaruka, albo ja załatwię to po swojemu”.

Lista zarzutów

Najwięcej pism Brzezicki przesyła do ministra skarbu.

— Informuje w nich m.in. o nadmiernych wydatkach na wynagrodzenia dla pracowników. Opinie z trzech ministerstw, którym podlega PŻM, mówią, że wszystko w tym względzie jest w porządku. Poza tym porozumienie co do podwyżek pensji było zawarte jeszcze za czasów Brzezickiego, choć weszły w życie już pod rządami obecnej dyrekcji — twierdzi Ireneusz Gowin.

Były dyrektor PŻM podważa też celowość sprzedaży wyeksploatowanych statków, liczących po ponad 25 lat. W 2006 r. PŻM sprzedała 7 jednostek. Paweł Brzezicki przekonuje, że skoro znaleźli się na nie kupcy, to mogły one w dalszym ciągu pływać w PŻM. Tymczasem jednostki były sprzedawane po wyliczeniach kosztów remontu i wpływów, które mogłaby przynieść ich dalsza eksploatacja już po naprawach.

Kolejnym zarzutem jest to, że PŻM nie zamawia statków w polskich stoczniach. Rodzime zakłady nie budują jednak potrzebnych armatorowi masowców. Sam Paweł Brzezicki, kiedy jeszcze był dyrektorem naczelnym PŻM, też zrealizował jedyny swój kontrakt inwestycyjny na cztery statki w chińskiej stoczni Xingang...

— Już pół roku temu minister skarbu sprawdzał nasze zakupy statków w chińskich stoczniach i nie zgłaszał zarzutów — mówi Paweł Szynkaruk, obecny dyrektor PŻM.

Kolejny zarzut to wzrost kosztów zarządu. Kontrola tego nie potwierdziła — koszty... zmalały.

To nie ja

Paweł Brzezicki, mimo licznych prób nawiązania kontaktu, był nieuchwytny dla dziennikarza „PB”. W wywiadzie dla Radia Szczecin stwierdził m.in.: „Ja tych kontroli nie inspirowałem, natomiast jeżeli jestem o to pytany mówię, że PŻM jest zarządzana fatalnie”.

DAWNIEJ KOLEDZY DZIŚ WROGOWIE

W 1983 r. Paweł Brzezicki po studiach na Wydziale Inżynieryjno-Technicznym Transportu Politechniki Szczecińskiej zaczął pracę w dziale eksploatacji statków PŻM. Był dyrektorem spółki z grupy PŻM — Polsteam i prezesował krajowej spółce PAZIM. W 1998 r. został kierownikiem PŻM, a od 1999 do 2004 był jej dyrektorem.

Paweł Szynkaruk jest magistrem ekonomii o specjalności transport morski. W PŻM pracuje od 1989 r. Zaczynał w dziale eksploatacji małego i średniego tonażu. Był m.in. kierownikiem działu w należącej do PŻM spółce Polsteam Shortramp i dyrektorem Zakładu Trampingu. Dyrektorem naczelnym został w 2005 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Zatopiony dyrektor torpeduje zarząd PŻM