Zatory biorą się również z zaufania

opublikowano: 19-08-2019, 22:00

Eksperci wyliczyli „grzechy” przedsiębiorców, które mogą utrudniać im uzyskanie należnej zapłaty od kontrahentów.

Bałagan w dokumentach, zwlekanie z zapłatą podatku, zbyt duże zaufanie do kontrahenta, brak dodatkowych zabezpieczeń w umowach i precyzji w ustaleniach dotyczących zleceń i potwierdzenia ich wykonania, a także pobłażliwość dla spóźnionych płatności — to błędy, które sprzyjają powstawaniu i pogłębianiu się zatorów płatniczych. Tak to widzą przedstawiciele firmy faktoringowej Credstep i windykacyjnej Best, która oferuje usługę odzyskiwania pieniędzy z nieopłaconych faktur.

— Wielu przedsiębiorców wystawia faktury, po czym zmienia ich treść. W efekcie ta, którą przekazują nam jako faktorowi, jest inna niż dokument przekazany kontrahentowi, a jeszcze inna zostaje zaewidencjonowana na potrzeby podatkowe. W rezultacie nie wie on, którą fakturę ma uregulować — mówi Jarosław Grygiel z Credstep.

Ekspert zwraca uwagę, że niektórzy przedsiębiorcy w związku z zatorami chcą opóźnić opłacenie należnego podatku i nie ewidencjonują wystawionej faktury lub zwlekają z jej zaksięgowaniem.

— Liczą, że kontrahent zapłaci jako pierwszy i wtedy łatwiej będzie wydzielić pieniądze na podatek. To duży błąd. Urząd skarbowy chętnie karze mandatami za takie kombinowanie, poza tym przedsiębiorcy utrudniają sobie drogę do odzyskania należności — ocenia Jarosław Grygiel.

Jacek Zawadzki, ekspert Payhelp, dodaje, że w relacjach biznesowych widać czasami nadmierne zaufanie, zwłaszcza na wczesnym ich etapie.

— To niestety częsty problem wśród naszych klientów, którzy proszą o wsparcie w windykacji należności. Po naszej wstępnej weryfikacji okazuje się, że feralny kontrahent figuruje we wszystkich dostępnych rejestrach dłużników, toczą się wobec niego sprawy sądowe, a fora internetowe pełne są zdesperowanych zleceniobiorców. To można samemu wcześniej sprawdzić — mówi Jacek Zawadzki.

Radzi, aby przedsiębiorcy wprowadzali do umów dodatkowe zabezpieczenia, np. wymóg zapłaty zaliczki. Ważne jest także, aby dokumentowali ustalenia dotyczące zlecenia.

— Każda rozbieżność między dokumentem a rzeczywistą treścią porozumienia handlowego będzie dla kontrahentów problemem również w sądzie — zwraca uwagę Jarosław Grygiel.

Zdaniem ekspertów nie należy przyzwyczajać płatnika do tego, że przekroczenie wskazanego na fakturze terminu płatności nie powoduje żadnej reakcji. Kiedy zleceń będzie ubywać i zacznie brakować funduszy, na dyscyplinowanie kontrahenta może być za późno. Przedstawiciele firm Credstep i Best zachęcają ponadto przedsiębiorców do potwierdzania wykonania pracy przez zleceniodawcę przez wystawieniem faktury.

— Nie zawsze musi to być protokół odbioru. Niekiedy wystarczy zwykły mejl. Zaniedbując takie formalności, zleceniobiorca znacznie utrudnia sobie dochodzenie należności, także na drodze sądowej — wyjaśnia Jacek Zawadzki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy