Zawieszenie w galeriach

27-02-2018, 22:00

W przeddzień wejścia w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele oddech wstrzymują zarówno właściciele centrów handlowych, jak też ich najemcy

Uchwalona w końcu 2017 r. ustawa o stopniowym wprowadzaniu zakazu handlu w niedzielę wywołuje coraz więcej emocji. Zgodnie z nowymi regulacjami pierwsza niehandlowa niedziela przypada na 11 marca. W 2018 r. sklepy będą mogły być otwarte w 21 niedziel, w 2019 r. w 15, a w 2020 r. tylko w 7. Ograniczenie już wywołało obawy o możliwe spadki obrotów sklepów działających w galeriach.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśńiewski

— Podpisanie ustawy było przyczynkiem do rozpoczęcia dyskusji o renegocjacjach stawek i innych warunków najmu. Efekty tej dyskusji będą widoczne w 2018 r. — mówi Katarzyna Michnikowska, dyrektor w dziale doradztwa i badań rynku Colliers International. Na razie w branży króluje niepewność, która jednych skłania do spekulacji, innych do wzmożonej obserwacji rynku.

Można coś ugrać

Zdaniem Jacka Kosińskiego, partnera zarządzającego w kancelarii Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni, umowy między właścicielami galerii i najemcami zazwyczaj nie przewidują możliwości zmiany sposobu naliczania czynszu, natomiast modyfikacja prawa dotycząca prowadzenia handlu sama w sobie nie jest podstawą do renegocjacji warunków współpracy.

— Jeśli jednak jedna ze stron uzna, że wskutek wprowadzenia ustawy o zakazie handlu w niedzielę ponosi straty, może spróbować powołać się na zapisaną w art. 357 Kodeksu cywilnego zasadę odwołującą się do nadzwyczajnej zmiany stosunków — tłumaczy Jacek Kosiński. Eksperci zwracają też uwagę, że do zmiany poziomu czynszu jest w tym przypadku uprawniony sąd. Aby zmienił wysokość świadczenia, najemca musi udowodnić, że nowe zasady grożą mu rażącą stratą i w związku z nimi musi stawiać czoła nadmiernym trudnościom. Jednocześnie należy udowodnić, że strony nie przewidywały tego, zawierając umowę.

— Na ocenę nieprzewidywalności takiej sytuacji może mieć natomiast wpływ to, kiedy dana umowa była zawierana. Od pewnego czasu sygnalizowany był zamiar wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, natomiast czy „pogłoski” o planowanej ustawie sąd uznałby za wystarczające, by zmiana mogła być uznana za nieprzewidywalną, możemy tylko spekulować — tłumaczy Andrzej Lulka, partner zarządzający w Kancelarii Prawnej Andrzej Lulka i Wspólnicy.

Handlowy niepokój

Większość centrów handlowych, zapytanych przez nas o to, czy są otwarte na renegocjacje umów i czy najemcy o nie pytają, ograniczyła się do krótkich komentarzy. — Wszelkie kwestie związane z umowami najmu są chronione tajemnicą handlową, w związku z czym nie udzielamy tego typu informacji — mówi Jarosław Szymczak, dyrektor Galerii Krakowskiej. — Nasi przedstawiciele w tym momencie nie udzielają komentarza w temacie zakazu handlu w niedziele — ucinają pracownicy warszawskich Złotych Tarasów.

— Na tę chwilę za wcześnie o tym mówić [o otwartości na ewentualne renegocjacje — red.]. Nie wpłynęły do nas takie wnioski — informuje biuro prasowe warszawskiej Galerii Renova. Inne centra zapewniają, że do nowych warunków dostosowują się wspólnie z najemcami.

— Przygotowujemy wiele nowych inicjatyw, które przyciągną jeszcze więcej klientów. Będzie więcej rozrywki, gastronomii i okazji do wspólnego spędzania czasu całymi rodzinami, również w niedziele. Nadal prowadzimy konsultacje w sprawie aktywności najemców centrum w niedziele oraz ewentualnych zmian godzin działania centrum w inne dni. Nie widzimy podstaw do negocjacji wysokości czynszu z powodu wejścia w życie ustawy — mówi Yoram Reshef, dyrektor generalny warszawskiego Blue City.

Michał Najgrodzki, dyrektor działu zarządzania nieruchomościamiGrupy Capital Park, zapewnia, że w najbliższym czasie spółka będzie się uważnie przyglądać skutkom nowego prawa.

— To regulacja, która została wprowadzona odgórnie przez ustawodawcę, zatem w naszej ocenie nie jest kryterium wpływającym na przydatność lokalu handlowego do umówionego użytku, a co za tym idzie, nie może stanowić podstawy do obniżenia czynszu. Jednakże zarówno nam, jak i najemcom zależy na utrzymaniu satysfakcjonującego poziomu odwiedzalności i obrotów. W związku z tym przyglądamy się obecnej sytuacji, aby w razie potrzeby móc odpowiednio przygotować centrum. Chcemy, by klienci mogli skorzystać z usług i produktów w jak najbardziej dogodny sposób. Jeżeli taka wola zostanie wyrażona przez większość naszych najemców, przewidujemy możliwość zmiany godzin otwarcia naszych centrów, w szczególności poprzez wydłużenie ich otwarcia w pozostałe dni tygodnia — zapewnia Michał Najgrodzki.

Nadzieja w sieci

Sytuacji na rynku bacznie przyglądają się także najemcy. Tomasz Malicki, prezes Grupy Gino Rossi, uważa, że zakaz handlu w niedziele może spowodować przejściowe perturbacje w osiąganych obrotach, jednak spodziewa się raczej przesunięcia popytu do kanału e-commerce niż ograniczenia zakupów w ogóle.

— Naszym zdaniem, zakaz w najmniejszym stopniu dotknie te podmioty, które mają silny i dobrze prosperujący kanał e-commerce. Te, które od dłuższego czasu pracowały nad sprzedażą w kanale internetowym, zyskają istotną przewagę konkurencyjną. Umowy między najemcami a galeriami handlowymi są zróżnicowane — ale co do zasady myślę, że przede wszystkim mniejsi najemcy nie będą w stanie w pełni elastycznie dopasować warunków współpracy — uważa Tomasz Malicki.

Także spółka LPP, do której należą marki Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay, poświęci najbliższe miesiące analizie sytuacji na rynku.

— Zdajemy sobie sprawę, że wprowadzana ustawa może wpłynąć na zmianę zachowań klientów. Część z nich prawdopodobnie zmieni swoje nawyki i przeniesie zakupy na inne dni tygodnia. Część zapewne zdecyduje się na inne kanały sprzedażowe, jak np. sklepy internetowe. Trudno w tej chwili określić, jak te zmiany wpłyną na obroty. Jesteśmy przygotowani na każdą z tych ewentualności. Z jednej strony od dłuższego czasu pracujemy nad poprawą efektywności sklepów stacjonarnych tak, by były one przygotowane na zwiększoną intensywność zakupów w pozostałe dni tygodnia. Z drugiej strony, bardzo mocno zainwestowaliśmy w e-commerce pod względem technologicznym i logistycznym — mówi Monika Wszeborowska, menedżer ds. PR w spółce LPP.

OKIEM EKSPERTA
Mocny sprzeciw

RADOSŁAW KNAP, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych

Na ograniczeniu handlu w niedzielę stracą pracodawcy, pracownicy i klienci centrów handlowych, a także budżet państwa, napędzany obecnie bardzo dobrą konsumpcją wewnętrzną. Część centrów zapewne wydłuży godziny działania w soboty i piątki, nie rozwiąże to jednak problemu. Komfort zakupów wśród klientów radykalnie spadnie, co w konsekwencji może prowadzić do spadku odwiedzalności i obrotów galerii. To natomiast wpłynie na gorsze warunki pracy w tych miejscach. Obecnie w handlu brakuje rąk do pracy i mamy do czynienia z rynkiem pracownika, który ma szansę wybierać wśród ofert. Gorsza kondycja sieci handlowych może zahamować ten trend.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zawieszenie w galeriach