Zażegnany niepotrzebny strajk

Janusz Steinhoff
opublikowano: 24-01-2007, 00:00

Porozumienie rządu z górniczymi związkami jest na pewno dobrą informacją, bo znika groźba strajku, który przyniósłby branży poważne straty. Poszczególne punkty tej ugody też nie budzą specjalnych emocji, bo np. w tej branży powiązanie płac z wydajnością pracy jest bardzo trudne ze względu na różne warunki w kopalniach. W tej sytuacji uzależnienie płac od kondycji finansowej firmy wydaje się racjonalnym rozwiązaniem. Porozumienie w kwestii prywatyzacji odsuwa po prostu w czasie negocjacje na ten temat.

Trudno natomiast zrozumieć przyczyny ostatniego konfliktu. Przygotowana przez ministra Poncyljusza strategia dla branży nie zawiera bulwersujących propozycji. Gorzej, że w ogóle niewiele zawiera poza pobożnymi życzeniami. Nie ma tam projekcji finansowych ani konkretnych propozycji rozwiązania problemów branży. A jest ich parę — dość wspomnieć konieczność restrukturyzacji Kompanii Węglowej, która miała to nieszczęście, że okres dobrej koniunktury na węgiel przyszedł, zanim dokończono przekształcenia. Bo koniunktura zahamowała restrukturyzację.

Można powiedzieć, że minister unikał podejmowania trudnych tematów, zamiast tego często górników obrażał. Przykład przeprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka reformy górnictwa pokazuje, że można dokonać bolesnej restrukturyzacji branży — przypomnę, że zatrudnienie spadło o 100 tys. osób — ale z górnikami należy rozmawiać i trzeba im to jasno powiedzieć. Wydaje mi się, że tego właśnie teraz zabrakło.

Janusz Steinhoff

były wicepremier i minister gospodarki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Steinhoff

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy