Przetwórcy z branży spożywczej albo już podnieśli ceny produktów, albo właśnie się do nich szykują. To efekt drożejącego zboża i raczej koniec trendu.
— Jeszcze w maju ceny drobiu będą musiały wzrosnąć o 5-10 proc. Pytanie, czy sieci przerzucą zwyżki na klientów, czy zrezygnują z części marży. Przy zwyżkach cen zboża z 600 do 1000 zł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, a zboże, czyli pasza, to 70 proc. ceny kurczaka, nie możemy sobie pozwolić na sprzedaż poniżej kosztów — twierdzi Konrad Pazgan, wiceprezes Grupy Konspol.
Według najnowszej prognozy ekspertów Agencji Rynku Rolnego (ARR), w tym roku ceny zbóż nie pobiją rekordów z dwóch ostatnich lat. Serię podwyżek zakończyły Makarony Polskie.
— Koszty surowca stanowią 65-70 proc. kosztu wytworzenia makaronów. W 2011 r., właśnie ze względu na drożejące zboża, podwyższyliśmy ceny o ponad 20 proc. Kolejnych nie planujemy — mówi Paweł Nowakowski, prezes Makaronów Polskich.
W połowie kwietnia za pszenicę konsumpcyjną młyny płaciły 920-960 zł za tonę. Zgodnie z prognozami ARR, w czerwcu surowiec ma kosztować 870- -910 zł za tonę . Rekordy cenowe bije żyto — 940-980 zł za tonę. W czerwcu jego cena może spaść do 800-840 zł, a we wrześniu — 670-720 zł.
— Prognozy mogą nas tylko cieszyć. Najważniejsza jest stabilizacja — mówi prezes Makaronów Polskich.
Z powodu wymarznięcia upraw tegoroczne zbiory zbóż w Polsce będą mniejsze. Według Ministerstwa Rolnictwa straty dotknęły 1,4 mln ha, dlatego wiosną konieczne były ponowne przesiewy tych plantacji. Jednak zboża jare dają mniejsze plony od ozimych i dlatego trzeba się liczyć ze zmniejszeniem produkcji o 5-10 proc. w stosunku do poprzedniego roku.