Z dnia na dzień topnieje handel zbożami pochodzącymi z ubiegłorocznych zbiorów. Potencjalni nabywcy wstrzymują się z zakupami, licząc na pojawienie się na rynku taniego ziarna z tegorocznych żniw. Jednak na razie zbiory dopiero ruszyły i trzeba jeszcze poczekać, by większe partie zboża trafiły na rynek.
Z pewnością jednak gdy to nastąpi należy oczekiwać zdecydowanej przeceny. Tak przynajmniej działo się w ostatnich latach, gdy do obrotu trafiało ziarno z bieżących żniw. O ile zjawisko to wydaje się oczywiste, o tyle kolejne miesiące już nie muszą stać pod znakiem taniejących zbóż. Wręcz przeciwnie — w tej chwili bardziej prawdopodobna wydaje się możliwość wystąpienia tendencji wzrostowej.
Zachętą do wzrostu cen mogą być niskie zbiory. Z szacunków ekspertów wynika, że tegoroczne zbiory powinny być o 1-2 mln ton gorsze niż przed rokiem. Takie prognozy mogą sugerować, że za rok na przednówku kłopoty z zakupem ziarna będą jeszcze większe niż w tym roku.