Zbrojeniowa fuzja morskich stoczni

opublikowano: 04-09-2016, 22:00

Stocznia Marynarki Wojennej i zakład w Szczecinie trafią do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Razem będą walczyć o kontrakty wojskowe i cywilne

W listopadzie tego roku marynarka wojenna zyska nową jednostkę — niszczyciela min Kormoran. Polskie stocznie czekają na kolejne zamówienia — na niszczyciele min i jednostki patrolowe z funkcją zwalczania min (program Czapla) oraz obrony wybrzeża (Miecznik). Lada dzień resort obrony ma ogłosić nowy harmonogram zamówień planowanych na potrzeby armii.

Arkadiusz Siwko, prezes PGZ, zapewnia, że należące do grupy stocznie gwarantują strumień przychodów z rynku cywilnego. Zamierza umocnić ich pozycję w realizacji kontraktów dla marynarki wojennej.
Zobacz więcej

JEDNĄ NOGĄ W ARMII:

Arkadiusz Siwko, prezes PGZ, zapewnia, że należące do grupy stocznie gwarantują strumień przychodów z rynku cywilnego. Zamierza umocnić ich pozycję w realizacji kontraktów dla marynarki wojennej. ARC

Dowiemy się także, kiedy ruszą morskie programy. Ich głównym wykonawcą mają być firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), przygotowujące się do realizacji co najmniej od 7 miesięcy. Arkadiusz Siwko, prezes spółki, zapewnia, że najlepiej w PGZ do budowy jednostek dla marynarki wojennej przygotowana jest gdyńska Nauta. Jednak aby sprostać wymaganiom wojska, PGZ musi wykonać jeszcze sporo pracy i przejąć kilku rynkowych graczy.

Niegotowa układanka

— Zanim pozyskamy do realizacji kontrakty dla marynarki wojennej, musimy dokończyć proces konsolidacji sektora stoczniowego, od lat będącego w rozsypce — mówi Arkadiusz Siwko. Należący do PGZ MS TFI, zarządzający funduszem Mars, kontroluje Nautę, szczecińską Gryfię oraz Energomontaż- -Północ z Gdyni, specjalizujący się w produkcji skomplikowanych konstrukcji stalowych dla sektora offshore i energetyki. Ma także 35-procentowy pakiet udziałów w spółce Crist. Nie zamierza na tym poprzestać.

— Planujemy pozyskać tereny Szczecińskiego Parku Przemysłowego i skonsolidować te aktywa z Gryfią — mówi Arkadiusz Siwko. Szczeciński Park Przemysłowy działa na gruntach dawnej Stoczni Szczecińskiej i należy do Towarzystwa Finansowego Silesia. Nabywcą jego aktywów ma być fundusz Mars. Silesia zyska pieniądze na projekty związane z restrukturyzacją górnictwa. Priorytetem PGZ jest odbudowa Stoczni Marynarki Wojennej (SMW).

— Obecnie spółka jest w upadłości likwidacyjnej, od lat trwa wyprzedaż jej majątku i degradacja zasobów kadrowych — mówi Arkadiusz Siwko. Zapowiada, że Polska Grupa Zbrojeniowa przejmie, na zasadach rynkowych, „zorganizowaną część przedsiębiorstwa”, czyli kluczowe aktywa SMW. Spodziewa się, że do transakcji dojdzie jeszcze w tym roku. Spore zmiany szykują się także w stoczni Crist, która dotychczas nie była aktywnym graczem na rynku wojskowym, mocniej koncentrując się na projektach offshore (dla górnictwa morskiego i energetyki). Arkadiusz Siwko informuje, że obecnie przedstawiciele tej spółki oraz funduszu Mars prowadzą negocjacje na temat dalszej współpracy.

— Konieczne jest określenie roli i zakresu wykonywanych w stoczni Crist kontraktów oraz kwestii dotyczących zaangażowania właścicielskiego w spółce — mówi Arkadiusz Siwko. Większościowy pakiet akcji Crista należy do dwóch pomorskich przedsiębiorców — Ireneusza Ćwirki i Krzysztofa Kulczyckiego.

Arkadiusz Siwko uważa, że spółka powinna mocniej zaangażować się w projekty wojskowe, nie precyzuje natomiast, czy przedmiotem negocjacji jest przejęcie kontrolnego pakietu w Criscie przez zbrojeniowy fundusz. O szczegółach rozmów niechętnie mówią także prywatni właściciele stoczni.

— Prowadzimy partnerskie negocjacje z Marsem, dotyczące restrukturyzacji finansowej i ewentualnej konwersji na akcje pożyczki udzielonej Cristowi przez fundusz — twierdzi Krzysztof Kulczycki. Z informacji „PB” wynika, że Mars, konwertując pożyczkę, mógłby zwiększyć udział do 45 proc. Prywatnym menedżerom zależy na utrzymaniu kontroli. Chętnie odkupiliby nawet pakiet od funduszu, ale czekają na zakończenie sporów arbitrażowych stoczni z armatorami, którzy mieli zastrzeżenia do zrealizowanych przez Crist kontraktów, choć jednostki odebrali.

Polowanie na fachowców

Pozycję PGZ w realizacji kontraktów dla marynarki wojennej umocni nie tylko przejmowanie nowych firm, ale także pozyskanie kadr. Grupa już zaczyna rozglądać się za specjalistami projektującymi i budującymi statki oraz zarządzającymi procesami produkcji. Prowadzi także rozmowy o współpracy przy realizacji polskich programów z czterema zagranicznymi grupami stoczniowymi, specjalizującymi się w budowie okrętów wojskowych. Zawarła porozumienia z holenderską stocznią Damen, francuską DCNS, hiszpańską Navantia i niemiecką TKMS Marine Systems GmbH, a także szwedzkim SAAB- -em. Arkadiusz Siwko zapowiada, że jeszcze w tym roku z tej piątki zostaną wybrane dwie lub trzy firmy do dalszych prac. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Zbrojeniowa fuzja morskich stoczni