JSW szykuje się do połączenia trzech kopalń. Ma też ambitny program inwestycyjny do 2010 r., szacowany na 4,16 mld zł.
Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), największy producent węgla koksowego w Europie, opracowała kompleksowy program łączenia kopalń oraz udostępniania nowych złóż, aby utrzymać zdolności produkcyjne do 2010 r. Obecnie wydobywa około 13 mln ton węgla rocznie.
— To pozwoli na poprawę efektywności — wyjaśnia Leszek Jarno, prezes JSW.
Trzy w jednym
JSW skupia pięć kopalń w okolicach Jastrzębia Zdroju (województwo śląskie). Eksperci wyliczyli, że kopalnia Krupiński ma zasoby węgla jeszcze na 11 lat, Pniówek — na 30, Zofiówka — na 32, Borynia i Jas-Mos — na 16. W związku z tym zarząd JSW zdecydował o połączeniu trzech ostatnich kopalń. W latach 2005-07 zostanie wykonany przekop łączący Borynię i Zofiówkę. Natomiast za dwa lata spółka zamierza przystąpić do robót związanych z udostępnieniem 300 mln ton zasobów węgla w rezerwowym polu Bzie-Dębina od strony Zofiówki. To pozwoli na utrzymanie pozycji JSW na rynku. W przyszłości wydobycie ma wynosić średnio rocznie około 10 mln ton węgla.
Pora wydatków
Z wyliczeń prezesa JSW wynika, że nakłady inwestycyjne spółki w latach 2005-10 wyniosą 4,16 mld zł. Utworzenie kopalni zespolonej (Zofiówka, Borynia, Jas-Mos) będzie kosztowało około 74,1 mln zł, a udostępnienie zasobów w polach rezerwowych blisko 0,5 mld zł.
W ocenie Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, JSW nie ma wyboru — musi inwestować w przyszłość. Nie brakuje jednak także krytycznych głosów, że zamiast kupować za około 500 mln zł udziały w Koksowni Przyjaźń od PKP spółka powinna przeznaczyć je na realizację programu inwestycyjnego. Innego zdania jest prezes JSW, który uważa, że ważne są zarówno inwestycje, jak i tworzenie grupy węglowo-koksowej na bazie JSW, w której skład wejdą trzy koksownie.
JSW w ubiegłym roku wypracowała 1,5 mld zł zysku netto, zatrudnia 19 tys. osób. W 2005 r. wynik netto ma wynieść około 1 mld zł.