Czytasz dzięki

Zdążyć między falami

PIOTR H. SKARŻYŃSKI, członek zarządu Centrum Słuchu i Mowy
opublikowano: 16-06-2020, 22:00

Po złagodzeniu restrykcji antyepidemicznych obserwujemy narastające zainteresowanie medycznymi konsultacjami, zabiegami i operacjami realizowanymi komercyjnie.

W minionych miesiącach pacjenci zabiegi odkładali, licząc na szybki koniec epidemii i zagrożeń. Obecnie zaś przewidują, że sytuacja na razie nie wróci do stanu normalności, a zarazem oswajają się ze specyfiką życia w cieniu koronawirusa. Poczucie zagrożenia zmalało, ale być może jedynie przejściowo — opierając się na prognozach epidemiologów, wielu pacjentów liczy się z nadejściem drugiej fali pandemii już za kilka miesięcy. I zanim się to stanie, chcą przejść konieczne zabiegi.

W efekcie po okresie stagnacji wiele placówek przeżywa prawdziwy boom. Zwłaszcza ośrodki specjalistyczne, z renomą i doświadczoną kadrą, gwarantujące usługi medyczne na najwyższym poziomie. Paradoksalnie zatem wizja bardzo realnej drugiej fali zachorowań na COVID-19 może stać się… ratunkiem dla tegorocznych wyników finansowych prywatnych placówek medycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PIOTR H. SKARŻYŃSKI, członek zarządu Centrum Słuchu i Mowy

Polecane