Na finiszu sesji indeks Dow Jones IA zyskiwał 1,63 proc. Tyle samo rósł wskaźnik S&P500, zaś technologiczny Nasdaq zwyżkował aż o 2,15 proc.
Inwestorów ucieszyły dane z rynku nieruchomości. W czerwcu liczba rozpoczętych budów domów wzrosła do 629 tys. podczas gdy analitycy oczekiwali wartości na poziomie 580 tys. Z kolei liczba wydanych pozwoleń na budowę zwiększyła się do 624 tys. W tym przypadku projekcje analityków zakładały spadek z 609 tys. w maju do poziom rzędu 600 tys.
Wpływ na zachowanie graczy miały publikowane raporty kwartalne. We wtorek swoimi rezultatami „pochwaliły się” m.in. giganci finansowi Bank of America i Goldman Sachs. Obaj potentaci rozczarowali i negatywnie zaskoczyli, choć w przypadku BofA wypracowany zysk na akcję okazał się lepszy niż oczekiwali analitycy. I to mimo rekordowej straty rzędu 9,1 mld USD. To pokłosie sięgających łącznej kwoty 8,5 mld USD odszkodowań wypłaconych klientom, których BofA naciągnął na „trefne” obligacje zabezpieczone kredytami hipotecznymi.
W obu przypadkach kurs zjechał na poziom rocznego minimum.
Ostro na północ podążał za to kurs papierów IBM. Cena akcji jednego z największych na świecie producentów komputerów zyskiwał momentami ponad 4 proc. będąc najsilniejszym ogniwem średniej przemysłowej Dow Jones. Firma po zakończeniu poniedziałkowej sesji poinformowała o lepszym niż się spodziewano zysku i podwyższyła swoją prognozę na cały rok, przebijając szacunki specjalistów.
W segmencie technologicznym sporym zainteresowanie cieszyły się udziały
Apple. Po końcowym dzwonku, spółka miała zaprezentować swoje dokonania w
minionym kwartale. W oczekiwaniu kurs wspiął się na roczne
maksimum.