Z przegranego stał się wygranym. Dzięki śrubie ortodontycznej. Dziś organizuje szkolenia dla dentystów i wspiera akademie medyczne.
Przez 12 lat olsztyński Polkard przeszkolił tysiące ortodontów i techników dentystycznych. Powstał trzy lata wcześniej, by sprzedawać materiały stomatologiczne. Rozprowadza je poprzez sieć, jako dom sprzedaży wysyłkowej.
Kursy trwają dwa-trzy dni. Jeden skończył się 18 sierpnia w Nowej Kaletce koło Olsztyna, nad jeziorem Gim. Do 24 sierpnia trwa kolejny, w Łodzi. Rocznie spółka Polkard przygotowuje ich 17-20. Zajęcia prowadzili już światowej sławy specjaliści, profesorowie: Wiliam Proffit, Bjoern Zachrisson, Vincent Kokich, Milan Kaminek.
Prawie dziesięć lat temu Polkard jako pierwszy wprowadził do polskich gabinetów dentystycznych technikę powlekania złotem stomatologicznym za pomocą galwanoformingu. A precyzyjniej — nauczyła polskich techników tej metody, a ci użyli jej w praktyce.
Zwiędły MAK
Założyciel Polkardu, Ryszard Kokot, nie wymyślił oczywiście śruby ortodontycznej. Ale to ona legła u podstaw sukcesu jego firmy.
Do 1989 r. jako etatowy pracownik organizacji młodzieżowej w Olsztynie przygotowywał różne konkursy, przeglądy oraz inne wojewódzkie i gminne imprezy. Najbardziej znaną był doroczny Rajd Szlakiem Mikołaja Kopernika. Potem z nieżyjącym już olsztyńskim satyrykiem Wojciechem Sobolem założył Młodzieżową Akademię Kultury (MAK). Ściągali na występy bardziej i mniej znanych artystów. Kiedy ci doszli do wniosku, że nie potrzebują pośredników, MAK zwiądł.
To był czas, kiedy pół Polski handlowało. Ryszard Kokot spróbował tego chleba. Jakieś ciuchy, jakieś buty... Całe dnie w rozjazdach.
Inspirująca śruba
Pewnego dnia wiosną 1990 r. żona, technik dentystyczny, powiedziała: „Tyle jeździsz, to poszukaj mi śrub ortodontycznych”. Obdzwonił wszystkie hurtownie — i nie znalazł. Przy okazji pytał, czego jeszcze brakuje. Bo już miał pomysł. Zęby przecież psują się wszystkim.
Kolejnym krokiem był telefon do Niemiec. Złożył koledze zamówienie, co trzeba kupić i w jakich ilościach. I poprosił, żeby dowiózł wszystko na przejście graniczne w Świecku. Pożyczył pieniądze, namówił innego kolegę z samochodem na wyjazd (swojego nie miał) i ruszyli. Towar odebrał, a w drodze powrotnej do Olsztyna wszystko sprzedał.
— Oddałem pożyczkę, zapłaciłem koledze od auta, spłaciłem wszystkie inne długi i jeszcze mi zostało na dzisiejsze 16 tys. zł. W życiu tylu pieniędzy nie miałem! — wspomina Ryszard Kokot.
Prawie wszystko zainwestował. Po prostu — powtórzył ruch...
Przetarł szlak
Dwa lata później na targach stomatologicznych w Łodzi prezes Polkardu poznał przedstawicieli niemieckiej firmy Dentaurum, sprzedającej sprzęt medyczny. Polkard został jej wyłącznym przedstawicielem (materiały do aparatów stałych, materiały kompozytowe, stomatologiczne masy wyciskowe, stopy, woski, płyny itp).
Już rok później okazało się, że bez kursów i szkoleń dla lekarzy i techników dentystycznych się nie obejdzie. Pierwsze spotkanie przeprowadzili szkoleniowcy z Dentaurum. Potem przyszły następne, podczas których uczestnicy na fantomach (inaczej: typodontach) doskonalili swoje umiejętności. A ponieważ z polskimi specjalistami Polkard nie mógł się wówczas dogadać, skorzystał z oferty Czechów. Od tamtej pory prof. Milan Kaminek i dr Maria Stefkova przeprowadzili ponad setkę kursów ortodontycznych I i II stopnia oraz specjalistycznych.
Naukowy partner
Polskie akademie medyczne (AM) początkowo nie wspierały polkardowych kursów doskonalenia zawodowego dla lekarzy dentystów. Prezes Kokot przełamał lody, proponując każdej z dziesięciu uczelni współpracę naukową. Polega ona na tym, że szefów Zakładów Ortodoncji AM są Polkard zaprasza do uczestnictwa w kursach. Wyjeżdżają także na zagraniczne szkolenia u producentów materiałów ortodontycznych, Dentaurum i C. Hafnera. W ramach współpracy akademie medyczne mogą po promocyjnych cenach kupować w Polkardzie materiały stomatologiczne.
Firma Ryszarda Kokota sponsoruje również sesje naukowe organizowane przez akademie. Potwierdzeniem są trzy tytuły Złotego Sponsora i stosowne dyplomy, wiszące na honorowym miejscu w siedzibie spółki.
Milowym krokiem w rozwoju firmy jest Centrum Lekarzy Specjalistów Polkard. Od 5 lat pacjentów przyjmują w nim stomatolodzy, ginekolodzy, dermatolodzy, chirurdzy, chirurdzy plastyczni, endokrynolodzy. Pracę 40 osób organizuje asystentka prezesa, 28-letnia Izabela Kokot, absolwentka studiów plastycznych. Prywatnie — córka Ryszarda Kokota.
Są dobre widoki na pryszłość. Najnowszym pomysłem jej ojca jest rozbudowa firmy. Budynek powiększy się o nową część. Znajdą w niej miejsce: pracownia RTG, centrum rehabilitacji ruchowej, sala wykładowa i magazyn hurtowy.
