Żeby się rozwijać, trzeba inwestować

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 31-05-2011, 00:00

Kredyt inwestycyjny to najpopularniejsze źródło pieniędzy na rozwój przedsiębiorstw. Po kryzysie banki chętniej wspierają właścicieli firm.

Przedsiębiorcy znów mogą liczyć na wsparcie finansowe banków

Kredyt inwestycyjny to najpopularniejsze źródło pieniędzy na rozwój przedsiębiorstw. Po kryzysie banki chętniej wspierają właścicieli firm.

Według danych Narodowego Banku Polskiego około 30-40 proc. wszystkich przedsiębiorców jest zainteresowanych zaciągnięciem kredytu inwestycyjnego. Odsetek ten może się zwiększyć, bo właściciele firm, widząc utrzymującą się koniunkturę na rynku, częściej pytają o możliwość zaciągnięcia takiego zobowiązania.

Prawie stały popyt

— Kredyty inwestycyjne praktycznie nigdy nie tracą popularności. Nawet w czasach kryzysu wiele przedsiębiorstw realizowało inwestycje korzystając z bankowego finansowania. Starały się wykorzystać okres spowolnienia do zapewnienia sobie przewagi w swojej branży i zwiększenia udziałów w rynku — zaznacza Mariusz Tomasik, dyrektor sprzedaży produktów dla firm w Deutsche Banku PBC.

Zainteresowanie przedsiębiorców kredytami zawsze było duże. To banki w okresie kryzysu stały się ostrożniejsze w kredytowaniu, ale to się zmienia.

— Coraz więcej wniosków kredytowych dotyczy tzw. transakcji lewarowanych, polegających na tym, że średniej wielkości firmy wykupują swoich konkurentów, przejmując jednocześnie ich rynek, marki i klientów. Wcześniej te przejęcie były uznawane przez banki za bardziej ryzykowne, ale dziś łatwiej uzyskać na nie finansowanie. Widzimy, że kondycja polskich przedsiębiorstw się poprawia, a banki dysponują pieniędzmi, więc kredytów na realizację dobrych projektów nie zabraknie — mówi Piotr Jabłoński, dyrektor bankowości korporacyjnej w Raiffeisen Banku.

Każdy bank indywidualnie określa przeznaczenie kredytu inwestycyjnego, jednak można wyróżnić dwa główne cele finansowania. W segmencie detalicznym sektora MSP niemal 40 proc. wniosków kredytowych dotyczy finansowania lokalu.

— Chodzi zarówno o zakup lokalu, jak również jego remont lub rozbudowę. Mówimy przy tym o kilkuset tysiącach sklepów i punktów usługowych w Polsce, w których przedsiębiorcy są początkowo najemcami. Część staje się właścicielami po uzyskaniu zewnętrznego finansowania, część natomiast odświeża lokal, co pozwala im na przyciąganie nowych klientów — podkreśla Loukas Notopoulos, dyrektor rozwoju produktu i sprzedaży ds. małych przedsiębiorstw w Polbanku EFG.

Kredyt inwestycyjny na lokal umożliwia przedsiębiorcom zarówno zakup, jak i remont lokalu, w tym budowę, rozbudowę i adaptację nieruchomości zgodnie z potrzebami przedsiębiorstwa. Niektóre instytucje, np. Raiffeisen Bank czy Deutsche Bank, wymagają przedstawienia biznesplanu. Wymogu takiego nie ma w Polbanku, gdzie podstawą do udzielenia kredytu jest ocena przeszłości biznesowej i finansowej przedsiębiorcy, dokonywana przez doradcę i dyrektora oddziału. Podobnie jest w Banku BPH.

Drugim rodzajem kredytu inwestycyjnego jest kredyt na sprzęt. Można nim sfinansować różnego rodzaju ruchomości, w tym maszyny i środki transportu. Kredyt na sprzęt można łatwo powiązać z kredytem na lokal, wykorzystując go do zakupu wyposażenia: mebli, sprzętu biurowego, maszyn i urządzeń czy wyposażenia medycznego.

Dodatkowe przeznaczenie

Raiffeisen Bank i Bank BPH dopuszczają także możliwość zakupu papierów wartościowych lub akcji innej spółki oraz spłaty kredytu w innym banku.

— Kredyty inwestycyjne mogą też posłużyć do pozyskania bezzwrotnych dotacji z Unii Europejskiej. Oferujemy kredyty unijne: pomostowe, uzupełniające i dodatkowe — wymienia Małgorzata Olejarz, odpowiedzialna za produkty bankowości korporacyjnej w Reiffaisen Banku.

Klienci Paribas Banku Polska mogą natomiast skorzystać z kredytu energooszczędnego, który może być przeznaczony na inwestycje w technologie obniżające wydatki na energię.

— Z kredytem związana jest premia inwestycyjna wysokości 10 proc. uzyskanego finansowania, wypłacana firmie po pomyślnym zakończeniu inwestycji. W ramach współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju przedsiębiorstwa zainteresowane realizacją przedsięwzięć związanych z oszczędzaniem energii mogą również skorzystać z bezpłatnych konsultacji ekspertów w dziedzinie energooszczędności — informuje Jarosław Murawski, dyrektor departamentu rozwoju produktów i bankowości transakcyjnej w BNP Paribas Bank Polska.

Warunki

Każdy bank ma inne wymagania, które musi spełnić firma starająca się o kredyt inwestycyjny. Najczęściej są to: co najmniej 12-miesięczny okres działalności, posiadanie rachunku bieżącego w banku, który ma pożyczyć pieniądze, i wykazanie się odpowiednią zdolnością kredytową. Ponadto Raiffeisen Bank wymaga 20-procentowego wkładu własnego. W zamian gwarantuje jednak maksymalny czas finansowania do 10 lat, podczas gdy większość instytucji poprzestaje na 5 latach. Wysokość kredytu najczęściej jest negocjowana indywidualnie i zależy od sytuacji finansowej firmy.

Każdy bank, jeszcze przed rozpoczęciem kredytowania, wymaga od klienta przedstawienia dowodów zakupu.

— Kredyt inwestycyjny jest kredytem celowym. Aby go uruchomić, klient składa w banku m.in. dokumenty do zapłaty: faktury, rachunki — wyjaśnia Maciej Radzki, zastępca dyrektora departamentu produktów i usług bankowości instytucjonalnej Banku BGŻ.

Klienci Paribas Banku Polska mogą jednak liczyć na wcześniejszą wypłatę zaliczki.

Późniejsza spłata

Często po otrzymaniu finansowania z banku i zrealizowaniu zaplanowanej inwestycji, np. modernizacji warsztatu, możliwości produkcyjne firmy się zwiększają. Jednak zazwyczaj początki bywają trudne i kosztowne, dlatego niektóre banki, np. Polbank czy Bank BGŻ, oferują przedsiębiorcom możliwość skorzystania z okresu karencji, czyli odroczenia spłaty kapitału.

— Klienci Polbanku mogą skorzystać z okresu karencji i przez pierwsze dwa lata spłacać tylko odsetki od kredytu. To daje im "oddech" i pozwala na zaangażowanie się w pełni w rozwój biznesu — mówi Loukas Notopoulos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu