Żeby się spiąć albo odprężyć

  • Dorota Czerwińska
12-06-2013, 14:00

Najpierw szuka się sposobu szybkiego zmniejszenia pobudzenia i napięcia albo odcięcia od rzeczywistości i problemów. Potem zaczyna się to powtarzać. Moment, kiedy trzeba przestać, zwykle przegapiamy.

ROZMOWA Z TOMASZEM KRASOWSKIM, LEKARZEM PSYCHIATRĄ

DLACZEGO TO ROBIĄ: Pracujący w zawodach, w których wymaga się agresywnego działania, rywalizacji, traktowania konkurencji jak przeciwnika w walce, często po pracy szukają sposobów na szybkie zmniejszenie stanu pobudzenia, pozbycia się napięcia — mówi Tomasz Krasowski, psychiatra FOT. WM
Zobacz więcej

DLACZEGO TO ROBIĄ: Pracujący w zawodach, w których wymaga się agresywnego działania, rywalizacji, traktowania konkurencji jak przeciwnika w walce, często po pracy szukają sposobów na szybkie zmniejszenie stanu pobudzenia, pozbycia się napięcia — mówi Tomasz Krasowski, psychiatra FOT. WM

„Puls Biznesu”: Stres zawsze szkodzi?

Tomasz Krasowski, lekarz psychiatra z Poradni Psychologicznej Centrum-Ja: Stres psychiczny jest powszechnie uważany za zjawisko szkodliwe. W rzeczywistości jednak stres krótki i o umiarkowanym natężeniu zwiększa możliwości radzenia sobie z wymaganiami adaptacyjnymi otoczenia i jest uznawany za podstawowy czynnik rozwoju psychicznego. Działanie niepożądane przynosi najczęściej stres zbyt długotrwały, który może się przyczynić do rozwoju zaburzeń psychicznych: uzależnień, reakcji depresyjnych, zaburzeń lękowych (nerwicowych) i dysocjacyjnych. Albo staje się gwałtowny i tak silny, że przekracza indywidualne możliwości adaptacyjne, prowadząc do zespołu stresu pourazowego, a nawet do zaburzeń osobowości.

Z tym „złym stresem” umiemy sobie radzić?

Większość z nas radzi sobie ze stresem konstruktywnie, wykorzystując podczas szukania rozwiązań trudnej sytuacji własne zdolności, wsparcie bliskich lub pomoc fachowców. Celem tych działań jest opanowanie, tolerowanie, kontrolowanie, minimalizowanie wymagań stresogennego środowiska. Ci, którzy nie mają takich umiejętności, mogą poszukiwać szybkiego i łatwego rozładowywania chronicznego napięcia i przeciążenia emocjonalnego.

Na przykład sięgają po używki?

Po depresanty, czyli substancje chemiczne działające na mózg depresyjnie, uspokajająco, relaksująco, usypiająco, przeciwlękowo i spowalniająco. Należą do nich: alkohol etylowy, barbiturany, benzodiazepiny, kannabinoidy, opioidy (morfina, kodeina, heroina, tramadol, metadon, buprenorfina), GHB (kwas γ-hydroksymasłowy) i GBL ( γ-butyrolakton). Żeby się pozbyć przygnębienia i poprawić sobie nastrój,przeciętny Polak po tzw. stresującym dniu najczęściej sięga po alkohol — ze względu na uwarunkowania kulturowe i łatwą dostępność. Ze stresem w pracy przeciętna Polka najczęściej radzi radzą sobie, sięgając po leki uspokajające. Znam ludzi na stanowiskach menedżerskich, którzy palą w czasie pracy „trawkę”. Ostatnio konsultowałem lekarza uzależnionego od tramadolu, który wstrzykiwał sobie dożylnie, by sprawnie funkcjonować na stresujących dyżurach szpitalnych.

Dlaczego ludzie sięgają po alkohol i narkotyki?

Pracujący w zawodach, w których wymaga się agresywnego działania, rywalizacji, traktowania konkurencji jak przeciwnika w walce, często po pracy szukają sposobów na szybkie zmniejszenie stanu pobudzenia, pozbycia się napięcia. Innym motywem może być potrzeba odłączenia się od rzeczywistości, zapomnienia o problemach, odsunięcia na jakiś czas zmartwień.

Jedni uzależniają się od alkoholu, zakupów, komputera, a inni od seksu, hazardu, narkotyków. Od czegoś to zależy?

Wiele zależy od wieku, płci, wychowania, statusu społecznego, doświadczenia, wiedzy, charakteru pracy, cech osobowości, kondycji psychicznej. Uzależnienie od gier, to uzależnienie od adrenaliny, która daje kopa podobnego do haju kokainowego. Andrenalinę organizm wydziela pod wpływem silnych emocji, zagrożenia, np. finansów rodziny, a mózg rozpoznaje okoliczności i sytuacje, kiedy to się dzieje.

Kiedy takie osoby zaczynają sobie zdawać sprawę z uzależnienia i zgłaszają się po pomoc?

Jedną z ważnych zmian w procesie uzależniania jest obniżanie się odporności na cierpienie psychiczne i potęgujące się deficytyw zakresie umiejętności rozwiązywania problemów, prowadzące do poważnych kryzysów życiowych. Osoby uzależnione zaczynają się dekompensować psychicznie, odczuwają strach, lęk, frustrację, złość, wstyd, upokorzenie, smutek. Często reagują nieadekwatnie do sytuacji. Skutkiem są zakłócenia i szkody w ważnych dziedzinach życia: rodzinnego, zawodowego, kontaktów społecznych, duchowego.

Jak nie przegapić momentu, kiedy się uzależniamy?

Początek uzależnienia to powtarzanie jakiejś czynności i obsesyjne o niej myślenie. Każdy może się uzależnić — bez względu na osobowość. Niektórzy uzależniają się, przebywając wśród pijących, palących czy grających. Zaczynają żyć ich życiem i nie wiedzą, że przekroczyli granicę. Po używki sięgają coraz młodsi zestresowani licealiści, studenci. Chcą się szybciej nauczyć, dostać tzw. kopa. Potem przenoszą te praktyki do życia zawodowego. Mam pacjenta, który przed sfinalizowaniem kontraktu, żeby „dać radę”, zażył kokainę. Przesadził i w rezultacie nie tylko nie dopiął kontraktu, ale wyleciał z pracy.

Jak się nie dać zamknąć w pułapce uzależnienia?

Zwrócić się po pomoc do specjalistów. Rozpocząć psychoterapię. Trenować umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. W ostateczności rozpocząć farmakoterapię pod opieką psychiatry.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Żeby się spiąć albo odprężyć