ZEC z Łodzi nareszcie na sprzedaż

Agnieszka Berger
opublikowano: 2003-03-27 00:00

Zespół Elektrociepłowni w Łodzi, który już od roku stał w kolejce do prywatyzacji, wreszcie się doczekał. MSP zaprosiło wczoraj do rokowań potencjalnych inwestorów.

Drugi co do wielkości (po Warszawie) zespół elektrociepłowni w kraju (500 MWe i 2300 MWt) nareszcie doczekał się prywatyzacji. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) wybrało doradcę (firmę PIM) już przed rokiem, ale aż do wczoraj zwlekało z zaproszeniem potencjalnych inwestorów do rokowań w sprawie zakupu.

Termin składania wstępnych ofert wyznaczono na 6 maja. Niespełna trzy tygodnie później resort ma przedstawić krótką listę kandydatów na nabywców Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi (ZEC). Z treści ogłoszenia wynika, że MSP jest gotowe negocjować na temat sprzedaży minimum 10-proc. pakietu akcji spółki. Nie ma jednak wątpliwości, że tak naprawdę resort będzie dążył do sprzedaży maksymalnego pakietu akcji pozostającego jego w gestii, czyli 85 proc. Resztę dostaną nieodpłatnie pracownicy spółki.

Marian Strumiłło, prezes ZEC, jest zadowolony, że dla spółki skończył się czas oczekiwania w niepewności na rozpoczęcie prywatyzacji. Liczy, że mimo nie sprzyjających warunków gospodarczych i dodatkowego negatywnego wpływu wojny w Iraku na łódzką firmę będą chętni.

— Jesteśmy jednym z największych zespołów elektrociepłowni w kraju. Ponadto, jako jedyni w Polsce, mamy w swoich strukturach nie tylko produkcję energii elektrycznej i cieplnej, ale też dystrybucję ciepła — podkreśla Marian Strumiłło.

Rzeczywiście własna sieć dystrybucyjna może być atutem, który mimo dekoniunktury przyciągnie do Łodzi potencjalnych inwestorów. Wśród nich można się prawdopodobnie spodziewać francuskiej Dalkii (spółki ciepłowniczej z grupy Electricite de France), a być może również niemieckiej firmy enviaM (należącej do branżowego koncernu RWE), która jest inwestorem strategicznym w małej giełdowej Elektrociepłowni Będzin.

Łódzkiemu ZEC dobry inwestor z pewnością nie zaszkodzi, spółka nie ma jednak gwałtownych potrzeb kapitałowych, dla których zaspokojenia niezbędny jest nowy właściciel. Amortyzacja, która średnio wynosi około 100 mln zł rocznie, niemal w pełni pokrywa potrzeby inwestycyjne. Dziesięcioletni plan ZEC przewiduje coroczne inwestycje na poziomie 110 mln zł. Nadwyżkę firma jest w stanie sfinansować długiem lub zyskiem, który w 2002 r. wyniósł ponad 18 mln zł przy przychodach nieco ponad 700 mln zł.

— Wynik był o 15 proc. lepszy niż rok wcześniej, choć ponieśliśmy dodatkowe obciążenia z tytułu wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną i wzrostu podatków lokalnych — mówi Marian Strumiłło.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót