ZEFAM STANĄŁ NA GRANICY UPADŁOŚCI

Cezary Pytlos
opublikowano: 1999-07-19 00:00

ZEFAM STANĄŁ NA GRANICY UPADŁOŚCI

Kiepska sytuacja akcjonariusza Quercusa nie wpłynie na kondycję grupy

RAZEM: 3 NFI, kierowane przez Jacka Cesarza, poważnie myśli o konsolidacji branży meblarskiej.

Zefam, jeden z akcjonariuszy i założycieli Grupy Handlowej Quercus, nie jest w stanie spłacić 10 mln zł długów. Jeżeli zarząd firmy nie porozumie się z wierzycielami, w konsekwencji może nawet dojść do upadłosci firmy. Jeśli tak się stanie, to projekt Quercusa, spółki powołanej m.in. z inicjatywy 3 NFI do zintensyfikowania sprzedaży firm wytwarzających meble, poniesie częściową porażkę.

W skład Quercusa wchodzą Bialfam, Zefam (wraz z 3 NFI założyciele grupy), Meblomark i Meblostyl, od stycznia tego roku także Meblex i Gorzowskie Fabryki Mebli, a od lipca Majan, nowosądecki producent mebli tapicerowanych. W ubiegłym tygodniu Zefam złożył w zielonogórskim sądzie wniosek o rozpoczęcie postępowania układowego z wierzycielami. Nieoficjalnie wiadomo, że zadłużenie spółki wynosi około 10 mln zł.

— Firma trafiła do funduszu już z ogromnym zadłużeniem — tłumaczy Anna Smółka, rzecznik prasowy 3 NFI.

Obsługa zadłużenia ma niebagetelny wpływ na koszty działania przedsiębiorstwa. W firmie trwa restrukturyzacja, której podstawowym elementem jest redukcja zatrudnienia. Od 1995 r. z 1970 pracowników pozostało zaledwie 1050. Zlikwidowano także 3 z 10 zakładów.

Zaplanowane straty

Inna sytuacja jest natomiast w drugiej spółce portfelowej funduszu, bialskim Bialfamie, pomimo ponoszonych strat ma w miarę stabilną sprzedaż.

— Myślę, że kondycję spółek należy rozpatrywać w kontekście kryzysu na rynku meblowym — mówi Anna Smółka.

Trudna sytuacja rozpoczęła się wraz z kryzysem rosyjskim. Tuż przed nim powołano Grupę Handlową Quercus, która miała zniwelować skutki dekoniunktury. Prawdopodobnie jednak to właśnie załamanie sprzedaży w branży, mimo wsparcia Quercusa, pogorszyło sytuację Zefamu.

— Powołaliśmy spółkę w celu zintensyfikowania sprzedaży Bialfamu i Zefamu, i to jest jej główna misja — wyjaśnia Anna Smółka.

Quercus rozpoczął działalność w czerwcu ubiegłego roku, a poprzedni rok zakończył stratą netto około 3 mln zł.

— Była ona zaplanowana w związku z kosztami rozpoczęcia działalności — tłumaczy Adrianna Wilczyńska, rzecznik prasowy Quercusa.

Uparcie do przodu

Niepowodzenie z Zefamem nie zraża jednak zarządu Quercusa, ani też potencjalnych partnerów. Niewykluczone, że w najbliższym czasie grono grupy powiększy się o następne spółki.

— Prowadzimy rozmowy z firmami z branży, ale za wcześnie na podawanie bliższych szczegółów - mówi Adrianna Wilczyńska.

Wiadomo, że nie będzie to na pewno niemiecki producent Lord Sheratons Moebel, z którym Quercus prowadził negocjacje.

— Uznaliśmy, że sprzedaż jego mebli nie będzie dla nas korzystna — zaznacza Adrianna Wilczyńska.

Ukraińska spółka

Mimo nie najlepszych wyników finansowych Quercusa w pierwszym kwartale tego roku 3 NFI jest jednak zadowolony z jego działania. W ubiegłym roku przychody ze sprzedaży wyniosły bowiem prawie 20 mln zł, a firma działała zaledwie pół roku. Należy także dodać, że sprzedaż obejmowała jedynie rynek krajowy. Od tego roku natomiast rozpoczęły się poszukiwania rynków zagranicznych.

— Od niedawna działamy na Ukrainie, w Armenii i Niemczech — dodaje Adrianna Wilczyńska.

W Armenii otwarte zostało przedstawicielstwo grupy, w Niemczech — agencja, a na Ukrainie powstała nowa spółka. W najbliższej przyszłości grupa planuje także wejście na rynek rosyjski.