Żegluga Bydgoska broni się przed fuzją

Pytlos Cezary
opublikowano: 1999-02-08 00:00

Żegluga Bydgoska broni się przed fuzją

VII NFI dąży do połączenia spółek z Bydgoszczy i Wrocławia

Pracownicy Żeglugi Bydgoskiej sprzeciwiają się planom połączenia z wrocławską Odratrans. VII NFI, właściciel 33 proc. akcji firmy z Bydgoszczy, zamierza to zrobić jeszcze w tym roku. Możliwe, że przedstawiciele ŻB wystąpią przeciwko funduszowi z pozwem o działanie na szkodę spółki.

Od kilku lat VII NFI lansuje program połączenia dwóch największych polskich przewoźników rzecznych — Żeglugi Bydgoskiej i wrocławskiej Odratrans. Obecny zarząd funduszu zdecydował się, że dojdzie do tego jeszcze w tym roku.

— Jestem zdziwiony, że zbudowanie silnego polskiego podmiotu, który będzie mógł sprostać konkurentom zachodnioeuropejskim, budzi taki sprzeciw. Jeszcze w lutym podejmiemy rozmowy z obiema firmami, którym przedstawimy założenia naszej koncepcji — mówi Jan Sidorowicz, prezes VII NFI.

Pracownicy Żeglugi Bydgoskiej sprzeciwiają się jednak koncepcji połączenia.

— Nowo powstała spółka nie będzie w stanie wykorzystać i zagospodarować olbrzymiego majątku obydwu spółek — zauważa Wiesław Kamiński, przewodniczący Komisji Zakładowej Solidarność.

Potrzebny inwestor

Alternatywą dla koncepcji połączenia jest wejście do Bydgoszczy inwestora strategicznego — z kilkoma firma prowadziła już rozmowy. Jedna z niemieckich firm złożyła nawet VII NFI ofertę zakupu. Fundusz jednak ją odrzucił, nawet na nią nie odpowiadając. Obecny zarząd funduszu nie chciał skomentować tego faktu.

— Jesteśmy firmą, która może funkcjonować samodzielnie. Ewentualne zaangażowanie inwestora umocniłoby nas jako przewoźnika na międzynarodowym rynku — podkreśla Wiesław Kamiński.

Sanacja firmy

Kondycja finansowa spółki jest bowiem coraz lepsza. Od 1996 roku w firmie prowadzona jest restrukturyzacja, która już przynosi efekty. W ubiegłym roku strata wyniosła 770 tys. zł, podczas gdy rok wcześniej — 2, 8 mln zł.

W tym roku z firmy wydzielona zostanie działalność stoczniowa. W lutym zostanie zarejestrowana spółka, Stocznie Śródlądowe Żeglugi Bydgoskiej z kapitałem akcyjnym 200 tys. zł, która połączy trzy bazy stoczniowe. Pozwoliło to bezboleśnie zredukować zatrudnienie — pracownicy dzierżawiący barki przeszli na własny rozrachunek. W 1996 roku w firmie pracowało 603 osoby, w 1998 roku — tylko 290.

— Obawiamy się, że w przypadku fuzji nastąpią duże redukcje. Mówienie o niej odbija się niekorzystnie także na kontraktach zagranicznych — dodaje Wiesław Kamiński.

Żegluga Bydgoska nie wyklucza zaskarżenia VII NFI oraz spółki Odratrans w związku z ich działaniem na niekorzyść spółki.

Cezary Pytlos