Zelmer czeka na ofertę Moulinexu

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2000-02-17 00:00

Zelmer czeka na ofertę Moulinexu

Przez najbliższe pół roku rzeszowski producent sprzętu AGD będzie negocjował warunki współpracy produkcyjnej z francuskim Moulinexem. Zelmer ma więc szansę stać się drugim — po Electroluksie — światowym producentem odkurzaczy.

W ciągu kilku najbliższych miesięcy okaże się, czy Zelmer, rzeszowski producent AGD, będzie wytwarzał odkurzacze dla Moulinexu, jednego z największych na świecie producentów tej branży.

— Jeśli dojdzie do zawarcia umowy, już w sierpniu rozpoczniemy realizację kontraktu. Na początek będziemy wytwarzać 700 tys. odkurzaczy. Nie ma jednak pewności, że po przedstawieniu naszych propozycji Moulinex nie wycofa swojej oferty. W każdym razie dzięki tym rozmowom dostaliśmy darmową reklamę na całym świecie — mówi Bożena Oborska, zarządca Zelmera.

Firma produkuje już sprzęt pod markami zachodnich zleceniodawców. Do tej pory były to jednak o wiele mniejsze kontrakty. Gdyby doszło do porozumienia z Moulinexem, Zelmer stałby się drugim na świecie — po Electroluksie — producentem odkurzaczy. Szwedzki potentat wytwarza ich 2,9 mln sztuk rocznie. Krajowy producent ze sprzedażą na poziomie 1,2 mln sztuk zajmuje 5-7 miejsce.

Silniki bez kapitału

Na razie nie ma mowy o ewentualnym wejściu kapitałowym do Zelmera. Bożena Oborska nie wyklucza jednak takiej możliwości po przekształceniu fabryki w spółkę SP.

— Konsolidacją kapitałową nie jest zainteresowany ani Moulinex, ani Zelmer. Nie wykluczam, że w przyszłości Francuzi mogą być jednym z kandydatów na inwestora — mówi Bożena Oborska.

Minister Skarbu Państwa obiecał wstępnie Zelmerowi, że po komercjalizacji pracownicy dostaną możliwość wykupienia akcji na preferencyjnych zasadach: po przejęciu 30 proc. akcji wpłata należności będzie odbywała się w ratach. W pierwszym roku pracownicy muszą spłacić 20 proc. ich wartości. Reszta zostanie rozłożona na pięć lat. Właścicielem akcji ma być Invest Zelmer (udziałowcami są pracownicy), firma, do której przeniesiono kapitały trzech najważniejszych spółek produkcyjnych, wydzielonych z państwowego Zelmera: Zakład Produkcji Finalnej, Zakład Odlewniczy i Metalowy.

Do konsolidowanej firmy miał także przystąpić Zakład Silników. Jednak jego pracownicy uznali, że zamiast wnosić kapitał zapasowy do Invest Zemlera (2 mln zł) podzielą go między siebie. Pomysłodawcą takiego projektu był Bogusław Madera, przewodniczący rady nadzorczej tej spółki i były zarządca Zelmera. Mając 10 proc. udziałów w Zakładzie Silników, Bogusław Madera — po podziale — otrzymał 200 tys. zł.

—Teraz udziałowcy tego zakładu chcą przystąpić do naszego projektu, ale bez kapitału zapasowego. Nigdy się na to nie zgodzę — mówi Bożena Oborska.

Przyjmą co piątego

Zelmer musi się przekształcić w spółkę do końca lipca 2001 roku. Sprzedaż pakietu pracownikom odbędzie się na przełomie 2002 i 2003 roku. Bożena Oborska nie chce ujawnić, jaką sumę muszą zebrać pracownicy, by wziąć udział w prywatyzacji przedsiębiorstwa.

Nie ukrywa, że decyzja załogi silnikowej spółki osłabiła pozycję wyjściową pozostałych pracowników. Być może zarząd Invest Zelemera zgodzi się przyjąć do spółki około 20 proc. udziałowców Zakładu Silników, którzy indywidualnie zadeklarowali chęć przeniesienia swoich udziałów.