Żerańska FSO znów jest w tarapatach

Paweł Janas
opublikowano: 16-07-2008, 00:00

Topnieją szanse na szybkie powołanie spółki z GM. Warszawska fabryka pewnie nie zrealizuje też ambitnego planu produkcyjnego.

Topnieją szanse na szybkie powołanie spółki z GM. Warszawska fabryka pewnie nie zrealizuje też ambitnego planu produkcyjnego.

Fabryka Samochodów Osobowych z warszawskiego Żerania nie ma łatwego życia. W ubiegłym roku wydawało się już, że złapała Pana Boga za nogi, gdy zapowiedziano utworzenie spółki joint venture z koncernem General Motors (GM) i rozpoczęcie produkcji Chevroletów. Ta ruszyła rzeczywiście — w listopadzie. Niestety spółka, która miała rozpocząć działalność w grudniu 2007 r., do dzisiaj istnieje tylko na papierze. Dlaczego?

Trzy powody

Amerykanie unikają odpowiedzi na to pytanie.

— GM pracuje z FSO na podstawie kontraktu produkcyjnego. To dla nas bardzo satysfakcjonujące rozwiązanie. Będzie kontynuowane — ucina Hanspeter Ryser z Chevrolet Europe.

Przemysław Byszewski, rzecznik GM Poland, dodaje, że rozmowy w sprawie powołania spółki nie zostały zakończone.

W FSO nie usłyszeliśmy na ten temat nic. Przynajmniej oficjalnie.

— GM podaje nam trzy główne powody tego stanu rzeczy. Po pierwsze koncern nie uzyskał kredytu, który umożliwiłby mu rozpoczęcie na Żeraniu w 2010 r. produkcji nowego modelu Chevroleta, znanego pod roboczą nazwą T300. Uruchomieniu nowej produkcji w Polsce nie sprzyja też silny złoty, co powoduje, że eksport do UE jest mało opłacalny. I trzecia sprawa — GM narzeka na wysokie koszty — mówi nasze źródło w spółce.

Amerykanie pewnie nie chcą też zadowolić się mniejszościowym udziałem w nowej firmie. Plany zakładały, że 60 proc. obejmie FSO, kontrolowane przez ukraińską spółkę UkrAvto, a resztę weźmie GM.

Cięcie produkcji

Brak nowej spółki to niejedyny problem FSO. Na początku roku FSO deklarowało, że w 2008 r. planuje wyprodukowanie 230 tys. samochodów i tzw. zestawów montażowych, w tym: 70 tys. lanosów, 70 tysięcy aveo i 90 tys. zestawów montażowych lanosa. Wyniki produkcyjne spółki po pół roku każą wątpić w realizację tej prognozy. W ciągu sześciu miesięcy z FSO wyjechało 38,2 tys. lanosów, 12,4 tys. chevroletów aveo oraz 39 tys. zestawów montażowych. Razem daje to 89,6 tys. sztuk (na pociechę pozostaje fakt, że w I półroczu 2007 było to tylko 65,5 tys. sztuk).

Od kilku dni w spółce nie było nikogo, kto chciałby to oficjalnie skomentować.

— Jeszcze w maju zmniejszono o połowę plan produkcyjny Lanosa na Ukrainę i na Litwę. W sprawie Aveo nie mam informacji — mówi nasz rozmówca z FSO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu