Piątkowy ranek nie przynosi większych zmian. Po wczorajszym spadku odbija EURUSD, co może mieć wpływ na wspomnianego USDPLN. Rynki czekają już jednak na popołudniowe wystąpienie szefa FED w Jackson Hole, które może wpłynąć na globalny sentyment. Wczoraj po południu dostaliśmy szacunki indeksów PMI dla USA, które nieco rozczarowały (wskaźnik dla przemysłu spadł do 48 pkt. z 49,6 pkt.), co może podbijać obawy związane ze scenariuszem recesji. Między innymi z tego powodu indeksy na Wall Street zachowywały się wczoraj gorzej. Dzisiaj rano uwagę zwraca lekkie umocnienie się jena, które jest wynikiem komentarza prezesa Banku Japonii w parlamencie. Rynki będą też uważnie śledzić doniesienia z Bliskiego Wschodu. Źródła izraelskie podały, że wojsko szykuje operację przeciwko Hezbollahowi w Libanie, która mogłaby mieć miejsce, jeżeli negocjacje na temat rozejmu z Hamasem w Strefie Gazy, zakończą się niepowodzeniem. To mogłoby podnieść napięcie w regionie, gdyż zwiększyłoby ryzyko działań ze strony Iranu.
W krótkim terminie kluczowy dla zachowania się par złotowych pozostanie EURUSD.
