Zgubny przepis VAT w Sejmie

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2003-08-29 00:00

Wczoraj Sejm zajął się nowelizacją kontrowersyjnego art. 32a ustawy o VAT. Projekt zmian został opracowany przez naszą redakcję i renomowane kancelarie prawne.

Akcja „Pulsu Biznesu”, aby tropić absurdalne przepisy, nabiera tempa. Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji w ustawie o VAT. Jego celem jest usunięcie uderzającego w przedsiębiorców artykułu 32a i zastąpienie go nową regulacją.

— Zmiana jest technicznie drobna, ale ma ogromne znaczenie dla przedsiębiorców. Przepis zamiast ich chronić przed nieuczciwymi kontrahentami — wywołuje jedynie strach — mówił wczoraj w Sejmie poseł Dariusz Jacek Bachalski, reprezentujący wnioskodawców.

Obecny art. 32a ustawy o VAT miał stanowić narzędzie, dzięki któremu podatnik mógł uchronić się przed ryzykiem nieprawidłowości w rozliczeniu podatku VAT dzięki wglądowi w dokumentację księgową kontrahenta. Dał on prawo kontroli sprzedawców przez nabywców w zakresie rozliczeń z fiskusem. Jak pokazała praktyka, nie spełnił swojej roli. Na dodatek, jeśli fiskus stwierdził brak faktury u sprzedawcy, nabywca tracił prawo do odliczenia podatku.

— Możliwość wglądu w dokumentację księgową kontrahenta stwarza okazje do nadużyć, zagrażając bezpieczeństwu obro- tu — podkreśla Dariusz Jacek Bachalski.

W nowym art. 32a proponuje się, aby podatnik mający zaświadczenie, że wystawca faktury był zarejestrowanym podatnikiem w okresie, w którym ją wystawił, do faktur wystawionych przez tego wystawcę nie stosować ograniczenia prawa do odliczenia podatku naliczonego.

Wątpliwości przedsiębiorców potwierdził także Rzecznik Praw Obywatelskich. Zaskarżył przepis do Trybunału Konstytucyjnego.