Tymczasem rosnące ceny nieruchomości są poważnym wyzwaniem na tamtejszych polityków. Rząd chciałby schłodzenia koniunktury w tym segmencie rynku, obawia się jednak, że może to doprowadzić do niekorzystnych implikacji na pozostałe sektory drugiej pod względem wielkości gospodarki na świecie.
Zhou przyznał, że bankowi centralnemu brakowało do tej pory doświadczenia na rynku mieszkaniowym.
„Prowadzimy bardzo zachowawczą politykę, podejmujemy środki makroostrożnościowe do zarządzania popytem na rynku nieruchomości i pomagamy w finansowaniu deweloperów. Jednak ten segment rynku nie jest priorytetem. Ważniejsza jest inflacja i tendencje w gospodarce” – powiedział szef Ludowego Banku Chin.