Impulsem pro popytowym, w dużej mierze, okazało się stwierdzenie Bena Bernanke, szefa Fed, że na razie nie ma konieczności nacjonalizacji banków. Z miejsca poprawiło to nastroje w sektorze finansowym, efektem czego są silnie rosnące notowania czołowych instytucji bankowych.
Zwyżką kursu mogą pochwalić się m.in. szwajcarski UBS, Deutsche Bank oraz brytyjski RBS.
Wzięciem cieszą się papiery Henkela, niemieckiego potentata wśród producentów chemii gospodarczej. Firma ucieszyła inwestorów nieoczekiwanym wzrostem zysku kwartalnego. Pomogła w tym wyższa sprzedaż zrealizowana dzięki wcześniejszym akwizycjom.
Równie dobre wieści dla swoich akcjonariuszy miała Rhodia, największy francuski producent specjalistycznych chemikaliów. Kwartalny zarobek przed opodatkowaniem, amortyzacją i deprecjacją przebił prognozy analityków Morgan Stanley.
W przeciwnym kierunku podąża z kolei wycena akcji Novartis, czwartego pod
względem wielkości producenta leków na Starym Kontynencie. Firma ostrzegła, że
jej rezultaty za pierwszy kwartał będą pod presją silnego dolara i kosztów
działu farmaceutycznego.