Zielone światło dla odwróconej hipoteki

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 06-10-2009, 00:00

Na razie nie ma ani chęci, ani przepisów, żeby sprzedawać odwrócony kredyt hipoteczny.

Na razie nie ma ani chęci, ani przepisów, żeby sprzedawać odwrócony kredyt hipoteczny.

Odwrócony kredyt hipoteczny, czyli specyficzny rodzaj kredytu hipotecznego wypłacanego właścicielowi nieruchomości jako forma dodatkowej emerytury, dotychczas nie pojawił się na polskim rynku, choć taki dodatek do emerytury z pewnością niejeden emerytowany właściciel mieszkania czy domu przyjąłby z wdzięcznością. Dlaczego jeszcze żaden bank nie wprowadził, mimo przymiarek, tego produktu do oferty? Bo na przeszkodzie stoi polskie prawo. I tu dobra wiadomość: Ministerstwo Finansów pracuje nad rozwiązaniami, które ułatwią wprowadzenie odwróconej hipoteki na nasz rynek.

— Potrzebna jest zmiana przepisów zarówno regulujących działalność instytucji kredytowych, jak też przepisów prawa cywilnego. Przyjmujemy jednak zasadę, że należy projektowany produkt w jak największym stopniu dostosować do już obowiązującego prawa — wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, starszy specjalista w resorcie finansów, która zajmuje się odwróconą hipoteką.

Zmienić należy prawo bankowe — przy odwróconym kredycie nie trzeba np. badać zdolności kredytowej klienta, a obecne przepisy prawa bankowego nakładają na banki obowiązek lustrowania jego sytuacji finansowej przed podpisaniem umowy kredytu. Tu nie ma większych problemów. Trudniejsza sprawa jest z przepisami prawa cywilnego, które w obecnym kształcie praktycznie uniemożliwiają dochodzenie roszczenia z nieruchomości po śmierci kredytobiorcy.

— Dzisiaj jest tak, że gdy bank chce zaspokoić swoje roszczenia z tytułu niespłaconego kredytu hipotecznego, może zrobić to tylko w drodze egzekucji z nieruchomości. W odwróconej hipotece będzie mógł sprzedać nieruchomość na zasadach rynkowych — tłumaczy Agnieszka Wachnicka.

Obecnie kodeks przewiduje możliwość sprzedaży nieruchomości z prawem dożywocia, co oznacza, że po śmierci właściciela prawo do dziedziczenia przejmuje nabywca domu czy mieszkania. W odwróconej hipotece jest inaczej. Po śmierci właściciela bank z reguły umożliwia spadkobiercom spłatę kredytu, a jeżeli się na to nie zdecydują, przejmuje nieruchomość, sprzedaje ją i jeśli cena, jaką uzyska, jest wyższa niż roszczenie banku z tytułu zawartej umowy kredytu, nadwyżkę przekazuje spadkobiercom kredytobiorcy.

Nad szczegółowymi rozwiązaniami pracuje Ministerstwo Finansów we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości.

— Chcielibyśmy, żeby przepisy przyjęły kształt oddzielnej ustawy. W pierwszej połowie przyszłego roku planujemy przekazanie projektu do Rady Ministrów — mówi Agnieszka Wachnicka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu