Zielono po otwarciu handlu w USA

WST
opublikowano: 2011-08-11 15:47

Czwartkowe notowania na amerykańskich parkietach przyniosły silny wzrost indeksów. Otwarcie może cieszyć, jednak wcale nie przesądza o dodatniej zmianie wskaźników na finiszu sesji na Wall Street. Na rynku dominują bowiem tak złe nastroje, że wystarczy jeden impuls by w moment na parkietach zrobiło się znowu czerwono.

Po trzech kwadransach handlu indeks DJ IA rósł o 1,44  proc. wskaźnik S&P zyskiwał 1,52 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 1,78 proc. DJ IA rozpoczął dzień od 1,1 proc. wzrostu, Nasdaq zyskiwał 1,7 proc. zaś S&P500 1,21 proc.

Przed sesją poznaliśmy dzisiejszą porcję danych makro z tamtejszej gospodarki. Miały one mieszany charakter. Z jednej strony liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek spadła nieznacznie, ale jednak poniżej prognoz do 395 tys., z drugiej jednak strony negatywnie zaskoczył deficyt handlowy. W czerwcu jego wartość wzrosła do 53,07 mld  USD podczas gdy specjaliści oczekiwali spadku z 50,2 do 48 mld USD.
Bardzo dobrymi rezultatami kwartalnymi pochwalił się gigant sektora sprzętu sieciowego, Cisco Systems. W przedsesyjnym handlu cena akcji potentata rosła chwilami o ponad 10 proc.

Zysk spółki bez uwzględnienia części kosztów wyniósł w czwartym kwartale obrachunkowym spółki 40 centów na akcje. Średnia prognoz analityków zakładała EPS na poziomie 38 centów.

Powody do zadowolenia mogą mieć też udziałowcy News Corp. Firma odnotowała blisko 9-proc. wzrost zysku operacyjnego do 982 mln USD co daje 35 centów na akcję. W tym przypadku szacunki analityków mówiły o wskaźniku na poziomie 30 centów.

Trwa swoisty wyścig i przeciąganie liny związane z tytułem największej spółki na świecie. Obecnie jest nią Apple, ale Exxon Mobil nie zamierza łatwo oddać korony. Firmie szkodzą jednak ostatnio przede wszystkim czynniki zewnętrze, w dużej mierze od niej niezależne, jak wahania notowań  ropy w obawie o osłabienie popytu w związku z obserwowanym spowolnieniem w światowej gospodarce.