Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro przed Trybunał Stanu — wniosek Ryszarda Kalisza (SLD) z projektu raportu sejmowej komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy stał się wczoraj polityczną sensacją dnia. Były minister sprawiedliwości jak tarczą zasłonił się... artykułem z "PB" z 2002 r. pt. "Kto nie smaruje, ten nie buduje" o pladze łapownictwa w branży budowlanej walczącej wówczas o przetrwanie. Zbigniew Ziobro wyeksponował wypowiedź Barbary Blidy, wtedy szefowej Izby Budownictwa z Katowic: "Gdybym była prezesem firmy, której byt uzależniony jest od tego, czy dostanie zlecenie, to zrobiłabym wszystko, aby je dostać. Jeżeli warunkiem byłoby wręczenie łapówki, to bym dała".
— Potraktuję te wypowiedzi, które chwalą łapówki, za wynik tej atmosfery, która pozwalała na takie wypowiedzi — mówi Zbigniew Ziobro.
Sęk w tym, że Blida łapownictwa w tym artykule nie pochwalała i podkreślała, że jej na szczęście nie dotyczy. Dobrze, że politycy czytają nasze artykuły, szkoda, że wyrwane z kontekstu cytaty służą im do uzasadniania z góry założonych tez.