Zioła wyparte przez chemię szybko wracają do łask

Marta Sieliwerstow
opublikowano: 09-10-2008, 00:00

Lecznicze właściwości roślin doceniają nie tylko ludzie. Chore na malarię małpy leczą się, obgryzając korę chinowca.

Lecznicze właściwości roślin doceniają nie tylko ludzie. Chore na malarię małpy leczą się, obgryzając korę chinowca.

Polska to jeden z największych producentów leków ziołowych w Europie. Na ponad 20 tysiącach plantacji hodowcy uprawiają około 70 gatunków roślin leczniczych. Firmy farmaceutyczne oferują szeroki wachlarz leków ziołowych na wszelkie dolegliwości. Wyleczą nie tylko zwykły katar czy kaszel, ale pomogą także rozwiązać problemy z układem pokarmowym, oddechowym, ukoją stargane nerwy. Dostępne są pod wieloma postaciami (herbatki, syropy, tabletki, kapsułki, maści, kremy) i wykorzystują prawie wszystko, począwszy od korzeni, a na kwiatach roślin kończąc.

Jednocześnie zioła traktowane są jako nieodłączny element zdrowego stylu życia. Dużą popularnością cieszą się herbatki funkcjonalne. Sięgamy po nie choćby po to, aby zadbać o szczupłą sylwetkę.

— Segment herbat funkcjonalnych, produkowanych głównie na bazie ziół, jest jednym z najdynamiczniej się rozwijających. Wzrost sprzedaży w 2007 r. wyniósł 21 proc. W naszej ocenie w najbliższych latach ten rynek będzie nadal odnotowywał dynamiczny wzrost — analizuje sytuację Jacek Sim z Herbapolu Lublin.

Wielu konsumentów błędnie utożsamia powszechną dostępność leków ziołowych z ich całkowitą nieszkodliwością. Tymczasem źle stosowane zioła, tak jak każde leki, mogą wyrządzić więcej krzywdy niż korzyści. Warto przed ich przyjmowaniem przeczytać ulotkę, a trakcie stosowania zachować umiar.

— Zażywanie niektórych produktów ziołowych może powodować niepożądane skutki. Tak się dzieje chociażby w przypadku kozłka lekarskiego, czyli popularnej waleriany, która uspokaja, ale jednocześnie osłabia refleks. Dlatego nie powinny jej zażywać osoby siadające za kierownicę. Leki ziołowe mogą także wchodzić w interakcje z innymi przyjmowanymi lekami i osłabić ich właściwe działanie — wyjaśnia Marcin Balewski, z firmy Torfarm.

Jak wynika z raportu Domu Maklerskiego PKO BP, w 2007 r. rynek leków OTC — leki wydawane bez recepty, w tym także leki ziołowe — stanowił 33 proc. rynku farmaceutycznego. Na przestrzeni dwóch ostatnich lat ten segment rynku rósł szybciej niż pozostałe. Wygląda na to, że w najbliższym czasie rynek leków ziołowych będzie nadal rósł, dając zatrudnienie rodzimym plantatorom.

Jak zauważa Marcin Balewski, istotnym problemem jest edukacja na studiach medycznych. Tylko Wydział Farmakologiczny w Poznaniu oraz anglojęzyczna Szkoła Medyczna w Warszawie prowadzą specjalistyczne studia podyplomowe w zakresie leczniczych właści- wości ziół.

Nie jest źle, a może być lepiej

Dr Jerzy Jambor

prezes Polskiego Komitetu Zielarskiego

Polska należy do największych w Europie eksporterów surowców zielarskich — zarówno pod względem wielkości, jak i jakości. Większość europejskich preparatów roślinnych o działaniu uspokajającym wytwarzana jest z polskiego korzenia kozłka lekarskiego. Polska jest także znaczący eksporterem ekstraktów ziołowych do Europy, Stanów Zjednoczonych, a także do Australii.

Jeżeli surowiec zielarski będzie przez plantatorów w Polsce traktowany jak surowiec farmaceutyczny, a przetwórstwo zielarskie przyjmie cechy nowoczesnego przemysłu farmaceutycznego, co w wielu zakładach zielarskich ma już miejsce, możemy stać się jednym z przodujących krajów w dziedzinie zielarstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwerstow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu