Zła koniunktura im niestraszna

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2006-04-24 00:00

Poszukiwania nowych rynków zbytu, dbałość o jakość i wykwalifikowana kadra — dzięki temu MFO zarabia na produkcji profili stalowych.

Spółka MFO powstała w 2000 r. w Sochaczewie. Specjalizuje się w produkcji profili stalowych, kotew oraz wzmocnień do stolarki okiennej PCW. Świadczy także usługi cięcia i profilowania blachy. Z takim asortymentem jej kondycja jest uzależniona od sytuacji na rynku budowlanym. A ta nie jest najlepsza...

— Likwidacja ulg budowlanych i podniesienie stawki VAT na materiały budowlane skutecznie hamuje popyt na stolarkę okienną z PCW, tym samym na wzmocnienia stalowe wykorzystywa- ne do jej produkcji i montażu — mówił na łamach „PB” Tomasz Mirski, prezes MFO.

Z Polski do Europy

Prezes Mirski nie zamierzał jednak załamywać rąk z powodu nie najlepszej koniunktury. Wolał raczej zakasać rękawy... Szansą dla MFO stały się nowe rynki zbytu, przede wszystkim w krajach Unii Europejskiej. Tam jednak trzeba umieć zdobyć sobie dobrą pozycję, a to zadanie dla firmy potrafiącej zapewnić wysokiej jakości wyroby i znającej potrzeby swoich klientów.

— Takie warunki może spełnić jedynie firma charakteryzująca się nowoczesną i efektywną organizacją i zatrudniająca dobrze wykształcone kadry. Duże znaczenie ma też umiejętność zdobywania środków na finansowanie inwestycji, zwłaszcza bezzwrotnych dotacji z funduszy pomocowych UE, które są alternatywą wobec kredytów bankowych — tłumaczył Tomasz Mirski.

MFO produkuje i dostarcza profile o ponad 200 kształtach i wymiarach do większości systemów okiennych, m.in.: Alu-plast, Foris, KBE, Gealen, Plustec, Ropplasto Trocal czy Veka. Wyroby sochaczewskiej firmy trafiają do odbiorców nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Czechach, Estonii, Rosji oraz na Litwie i Łotwie.

W 2004 r. MFO uzyskała tytuł Eurofirma, który jest przyznawany przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy oraz Fundację Wspierania Nauki i Przedsiębiorczości.

— W tym konkursie zostaliśmy wyróżnieni za nowoczesne metody zarządzania i organizacji produkcji, dynamiczny rozwój i modernizację, wysoką jakość produktów i usług, a także za efektywne wykorzystanie środków unijnych, które już kilkakrotnie udało się nam uzyskać na różne projekty — chwali się Tomasz Mirski.

W 2005 r. spółka uzyskała certyfikat systemu zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001:2000.

Ku przyszłości

Aż trudno uwierzyć, że ta świetnie rozwijająca się firma początkowo koncentrowała się wyłącznie na handlu. Własną produkcję MFO rozpoczęła dopiero w 2003 r. Jak widać po wynikach, był to strzał w dziesiątkę.

— Już jesteśmy liderem na rynku wzmocnień stalowych do profili PCW, taśm oraz elementów stalowych, w tym kotew do montażu okien — przekonuje prezes Mirski.

A ma być jeszcze lepiej. MFO zamierza utrzymać dotychczasowe tempo rozwoju. W 2006 r. prezes Mirski zapowiada podwojenie mocy produkcyjnych. Spółce pomoże w osiągnięciu celu nowoczesny park maszynowy, do którego niedawno dokupiono wyspecjalizowane i zaawansowane technologicznie maszyny profilujące.

— Umożliwi to poszerzenie asortymentu wyrobów o skomplikowane kształty. Dzięki temu pozyskamy nowe segmenty rynku zbytu w innych branżach — zapewnia Tomasz Mirski.

Firma uzyskała też dotację unijną na zakup nowoczesnej maszyny tnącej. Poza tym prezes ma zamiar rozbudować nowo otwarty dział foliowania i okleinowania profili PCW. A wszystko to w jednym celu: aby uzyskać uznanie klientów i zdobyć dla produktów MFO odbiorców z krajów Unii Europejskiej.

— Rynki te są dostępne tylko dla nielicznych producentów, którzy potrafią sprostać wysokim wymaganiom odbiorców i zwiększonej konkurencji — podkreśla Tomasz Mirski.

Po dotychczasowych osiągnięciach spółki widać, że potrafi zdobyć każdy rynek. Niezależnie od koniunktury.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface