Złe prognozy już nie straszne

Roman Przasnyski
opublikowano: 24-06-2009, 13:25

Opublikowana w poniedziałek prognoza Banku Światowego dotycząca perspektyw globalnej gospodarki spowodowała małe trzęsienie ziemi na rynkach finansowych i surowcowych. Dzisiejsze przewidywania OECD, dotyczące tej samej kwestii są nieco bardziej pesymistyczne. A na rynkach wzrost trwa w najlepsze.

Takie zróżnicowane reakcje inwestorów świadczą o tym, że ulegają oni bardziej nastrojom niż kierują się racjonalnymi przesłankami. Taka jest zresztą od zawsze natura rynków. Po trwającym kilka tygodni okresie wyczekiwania na impuls, przyszło zniecierpliwienie. Opublikowanie prognozy Banku Światowego było więc tylko katalizatorem. Ale jedynie na krótko. Kiedy można się było spodziewać, że po silnych poniedziałkowych spadkach czeka nas głębsza korekta, giełdy znów powróciły do ruchu horyzontalnego.

Dzisiejsza prognoza OECD powinna była spowodować przynajmniej pogorszenie się nastrojów, jeśli nie spadek o podobnej skali. Tak się jednak nie stało. Trochę to dziwne, bo nawet jeśli porównać szacunki dotyczące spadku PKB na ten rok, to OECD jest bardziej pesymistyczne, przynajmniej jeśli chodzi o Europę. Jest natomiast zdecydowanie bardziej pesymistyczne niż Bank Światowy w odniesieniu do prognoz na przyszły rok. To jednak inwestorów nie wzruszyło. Widocznie stwierdzili, że będzie jeszcze czas, by te słabe prognozy „zdyskontować”. To może wskazywać, że z odtrąbieniem hossy trzeba będzie jeszcze trochę się wstrzymać. Na rynkach nie ma nic gorszego, jak zawiedzione nadzieje. To one, a nie prognozy, kierują na nich ruchem.

Roman Przasnyski
Autor jest głównym analitykiem Gold Finance

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane