Złote żniwa dla kancelarii

  • PAP
opublikowano: 04-10-2019, 06:11

Rynek obsługi procesowej posiadaczy kredytów we frankach jest wart miliony. Już dziś grasują na nim pseudoeksperci. Po wyroku TSUE może być ich jeszcze więcej, donosi piątkowa "Rzeczpospolita".

Jak pisze "Rz", "koszt prowadzenia sprawy frankowej w jednej tylko instancji wyceniany jest przez kancelarie prawne średnio na kilkanaście tysięcy złotych". "Do tego dochodzi umówiony procent od wygranej kwoty. W skali kraju kancelarii, które faktycznie specjalizują się w sprawach bankowych, nie jest dużo" - czytamy w dzienniku.

"Ci, którzy postawili na obsługę frankowiczów kilka lat temu, wykazali się doskonałą intuicją. Dziś o frankowy tort walczą jednak i ci bez większego doświadczenia, a nawet specjalizujący się dotychczas w uzyskiwaniu odszkodowań z tytułu wypadków komunikacyjnych - zaznacza gazeta. "Ośmieleni najnowszym orzeczeniem TSUE posiadacze kredytów we franku szwajcarskim – decydując się na wkroczenie na sądową ścieżkę – powinni uważać, komu powierzają sprawę" - dodaje.

"Rz" szacuje, że "banki na pewno będą walczyć w sądach w sprawach frankowiczów do ostatniej kropli krwi". "Orzeczenie TSUE nie doprowadzi natomiast do tego, że własnoręcznie napisany na podstawie szablonu z internetu pozew zagwarantuje wypłatę żądanej sumy. Frankowicze sami sobie przed sądami nie poradzą" – mówi gazecie wprost radca prawny Sławomir Trojanowski, który przez lata obsługiwał sektor windykacyjno-bankowy. "Banki będą się broniły na wszelkie możliwe sposoby, szukając choćby błędów proceduralnych" – dodaje.

"Z jakimi zatem kosztami wiąże się dochodzenie sprawiedliwości przy pomocy profesjonalistów?" – dopytuje gazeta. "To kwota stała wynagrodzenia prawnika, która w zależności od kancelarii oscyluje między 10 a 15 tys. zł, oraz success fee (procent od wygranej sumy – przyp. red.)" – wskazuje w rozmowie z "Rz radca prawny Barbara Garlacz, która prowadzi kilkaset spraw frankowiczów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu