Na rynkach walutowym panowała ostatnio stabilizacja. Kurs EUR/USD nie wybił się z trendu horyzontalnego, natomiast złoty na koniec tygodnia lekko osłabł do 3,89 za euro. Duża podaż złotego, która nasiliła się w drugiej połowie tygodnia, była rezultatem pogorszenia koniunktury na giełdzie i rynku obligacji. Globalni inwestorzy pozbywali się obligacji po zapowiedziach Europejskiego Banku Centralnego o kontynuacji cyklu podwyżek stóp procentowych. Skoro główna stopa w strefie euro może osiągnąć w tym roku 4,0 proc, to atrakcyjność inwestycji w polskie papiery skarbowe spadnie. Dlatego inwestorzy wychodzili z Czech i Polski.
Uwaga inwestorów skoncentruje się teraz na danych o bilansie płatniczym i inflacji w Polsce. Niska inflacja i deficyt obrotów bieżących poniżej 500 mln EUR będą korzystne dla rynku pieniężnego i powinny umocnić złotego. Wyższe kursy euro i dolara radzimy wykorzystać do sprzedaży walut.
Mariusz Potaczała