Złoto było lepsze od akcji

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 09-02-2007, 00:00

Początek roku na giełdzie był świetny. Ale to  nie fundusze akcyjne, tylko alternatywne inwestowały najlepiej.

Kto kupił meksykańską kopalnię i kto na niej zarobił

Początek roku na giełdzie był świetny. Ale to nie fundusze akcyjne, tylko alternatywne inwestowały najlepiej.

Po nerwowym początku roku w kolejnych tygodniach indeksy giełdowe wróciły do wzrostów i seryjnie biły rekordy. Znów, podobnie jak w 2006 r., szybciej rosły małe i średnie spółki. Jaki fundusz inwestycyjny miał zatem najwyższą stopę zwrotu? Niespodzianka — wcale nie małych i średnich spó- łek, nawet nie akcyjny. Liderem początku roku jest fundusz alternatywny, czy jak kto woli hedgingowy — Investor Gold FIZ zarządza- ny przez Investors TFI. W miesiąc wypracował ponad 29 proc. zysku, czyli prawie dwa razy więcej niż najlepszy fundusz akcyjny. Czy to oznacza, że fundusze alternatywne będą inwestycyjnym hitem 2007 r.?

Egzotyczne transakcje...

Tegoroczny lider inwestuje w akcje spółek, które działają w branży poszukiwania, rozwoju i eksploatacji złóż metali szlachetnych oraz złóż polimetalicznych. Głównie złota, srebra, platyny i palladu. Właśnie jedna z takich transakcji była motorem styczniowego sukcesu.

— Zainwestowaliśmy w kanadyjską spółkę, która kupiła kopalnię złota w Meksyku. Dzięki tej transakcji jej kurs poszedł mocno w górę — opowiada Michał Słysz, zarządzający funduszem Investor Gold.

Brzmi to bardzo egzotycznie, ale transakcja wcale nie była obarczona dużym ryzykiem.

— Do zamknięcia trans-akcji przejęcia kopalni nasz kapitał był przechowywany na rachunku escrow. Gdy- by nie doszła do skutku, pieniądze wróciłyby do nas. W najgorszym wypadku nie zarobilibyśmy na tej transakcji. O stracie nie było mowy — zapewnia Michał Słysz.

...i te prostsze

Na naszym rynku jest jeszcze kilka propozycji funduszy alternatywnych. Nie wszystkie mają aż tak wyrafinowane strategie. Inwestor FIZ lokuje w instrumentach pochodnych na indeksy, waluty, towary i energię. Opera FIZ ma w portfelu zróżnicowane aktywa: akcje polskie i zagraniczne, instrumenty pochodne, papiery dłużne, udziały w spółkach niepublicznych. Inwestuje też na rynku nieruchomości, towarowym czy walutowym. Z kolei Superfund inwestuje na ponad 100 rynkach, stosując analizę techniczną. Cechą wspólną jest stosowanie krótkiej sprzedaży i inwestowanie w kontrakty terminowe. Dzięki temu takie fundusze mogą zarabiać praktycznie w każdych warunkach.

— Sprawdzają się w czasie bessy. Dobrze sobie radzą, gdy na rynku jest wyraźny trend — mówi Maciej Kossowski, analityk z firmy Expander.

Taka złożona strategia inwestycyjna powoduje, że trudno odszyfrować, dlaczego na początku roku alternatywne były lepsze od funduszy akcyjnych.

— Trudno powiedzieć, z czego wynika wysoka stopa zwrotu. Mogły one zarobić na bardzo wielu rynkach i instrumentach. Poza tym zarządzający nimi niechętnie odkrywają karty — zauważa Grzegorz Raupuk, analityk z Analiz Online.

Najlepsze nie będą

Specjaliści nie spodziewają się, że taki poziom zysków utrzyma się w dłuższej perspektywie.

— Funduszy hedge nie można traktować jako cudownej maszynki do zarabiania — twierdzi Maciej Kossowski.

Zgadzają się z nim nawet zarządzający.

— Styczniowy wynik to nie przypadek, tylko spodziewany wynik naszych działań. Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, że nie jest możliwe, by powtarzać go miesiąc w miesiąc — tłumaczy Michał Słysz.

Alternatywne fundusze mogą być hitem tego roku. Na pewno jednak nie staną się hitem sprzedażowym. Większość funduszy alternatywnych ma postać zamkniętą, więc zainwestować w nie można tylko w trakcie subskrypcji. Ale prawdziwą barierą są wysokie progi wejścia. W najbliższej emisji certyfikatów Opera FIZ będzie to około 200 tys. zł. W Superfund trzeba włożyć 40 tys. EUR. Bardziej dostępny jest Investor FIZ. Minimalny zapis to jeden certyfikat, którego wartość na koniec stycznia wynosiła niewiele ponad 2 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu