Złoto drożeje w poniedziałek piątą sesję z ostatnich sześciu. Cena kruszcu na rynku spot rośnie o 18 proc. od początku roku. Nie przeszkadza wzrost popytu na bardziej ryzykowne aktywa.
- Silna dynamika wzrostowa, to głównie skutek słabości dolara amerykańskiego – powiedział Benjamin Lu, analityk Phillip Futures Pte w Singapurze. – Gołębia polityka monetarna FOMC osłabiła perspektywy dolara, co zwiększyło atrakcyjność złota – dodał.
Wzrost notowań złota trwa trzy tygodnie. Tymczasem indeks dolara może zanotować największy kwartalny spadek od pierwszych trzech miesięcy 2018 roku.
Kurs złota na rynku spot rósł w poniedziałek nawet o 0,4 proc. do 1515,87 USD za uncję. Był najwyższy od 1 listopada. Tymczasem Bloomberg Dollar Spot Index spadł najniżej od lipca.
W ubiegłym tygodniu „złote” ETF zwiększyły stan posiadania złota o 6,3 tony. Tydzień wcześniej wzrósł on o 7,2 tony.
Benjamin Lu z Phillip Futures uważa, że cena złota spadnie wyraźnie w 2020 roku kiedy inwestorzy opuszczą ostatecznie „bezpieczne przystanie” i skierują się na rynki aktywów oferujących lepsze oprocentowanie.
Oprócz złota drożeją także srebro i platyna. Cena srebra na rynku spot wzrosła o 0,5 proc. w poniedziałek, a od początku roku o 15 proc. Platyna drożała dziś o 0,6 proc., a w okresie 12-miesięcy o 20 proc.
„Królem” rynku metali jest w tym roku jednak pallad, którego cena w poniedziałek zmienia się niewiele, ale jest o 51 proc. wyższa niż na początku roku.