Cena ropy Brent wzrosła do prawie 120 USD w poniedziałek pod wpływem doniesień o ograniczaniu wydobycia przez producentów z Zatoki Perskiej. To umocniło strach przed inflacją i mającą jej przeciwdziałać polityką banków centralnych. Wzrósł indeks dolara, pokazujący jego notowania wobec koszyka głównych walut. CME FedWatch Tool pokazał, że rynek nie liczy już na obniżkę stóp w czerwcu i ma wątpliwości, czy dojdzie do niej w lipcu. Dopiero wrzesień wydaje się prawdopodobny.
Jim Wyckoff, analityk w Kitco Metals powiedział, że wahania notowań złota, których kierunek zmienia się ostatnio z sesji na sesji, wynika zarówno z postrzegania złota jako zabezpieczenia przed inflacją, jak i roli „bezpiecznej” przystani w okresie takich zawirowań, jak prowadzona przez USA i Izraela wojna z Iranem. Christopher Wong, strateg Oversea-Chinese Banking Corp. zwrócił natomiast uwagę, że w okresach szoków natury geopolitycznej nadchodzi faza sprzedaży przez inwestorów aktywów, szczególnie tych, które mocno wcześniej zdrożały, w celu pozyskania gotówki. Po minięciu tej fazy zwykle wraca popyt wynikający z utrzymującej się niepewności powodowanej przez geopolitykę, stwierdził.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z marcowych kontraktów spadał o 54,60 USD, czyli 1,06 proc., do 5091,50 USD. To jego druga zniżka w okresie ostatnich trzech sesji. Złoto z najmocniej handlowanych, kwietniowych kontraktów staniało o 1,1 proc. do 5103,70 USD. Na rynku kasowym kruszcu spadał wieczorem o 1,2 proc. do 5107,30 USD.
