Złotousty prezes Mostostalu

Adrian Boczkowski
06-02-2009, 14:51

AKCJA „INWESTOR”: Nikt tak często nie mówi na GPW o pozyskaniu inwestora branżowego jak Michał Skipietrow z Mostostalu Export. Inwestorzy tracą cierpliwość.

TREŚĆ E-MAILA:
Od 2007 r. obserwuję zagrywki kursem przez „wtajemniczonych”. Także w tym roku mamy już wykonany podobny manewr. Chodzi o podbitkę kursu przed podaniem komunikatu z 29 stycznia. Znowu ktoś wiedział wcześniej. Zrzucił kurs, nabrał akcji w dole i potem, pod zapewne znany wcześniej komunikat, podbił kurs. Prezes tymczasem wciąż opowiada bajki o inwestorze, informując o przesuwaniu terminów już po fakcie. Uważam zachowanie prezesa za mocno naganne i nieetyczne w stosunku do innych inwestorów.
Andrzej K.
[dane do wiadomości redakcji]

Co najmniej od dwóch lat we wszystkich mediach biznesowych Michał Skipietrow, prezes i największy akcjonariusz Mostostalu-Export, obiecuje pozyskanie dla spółki inwestora branżowego. Wiążąca umowa miała być zawarta najpierw do końca 2007 r., potem – do połowy 2008 r. Teraz szef Mostostalu mówi o pierwszym kwartale 2009 r.

Tymczasem inwestorzy mają już dość obiecanek bez pokrycia. Żalą się i skarżą na prezesa w mailach do „PB” i na forach internetowych. Prezes wciąż jednak utrzymuje, że podpisanie wiążącej umowy z inwestorem branżowym do końca tego kwartału jest jak najbardziej realne.

Tymczasem każda, kolejna rewelacja Michała Skipietrowa o dużym zainteresowaniu inwestorów branżowych wejściem do Mostostalu mocno targają jej kursem. Wystarczy przypomnieć chociażby sesję z 10 kwietnia 2008 r. W trakcie dnia prezes Skipietrow opisywał spółki o miliardowych obrotach zainteresowane przejęciem kontroli nad Mostostalem Export. Kurs budowlanej spółki wzleciał o 29 proc. przy rekordowo wysokich obrotach. Eldorado szybko się skończyło, bo inwestorzy realizowali zyski.

Wciąż powtarzane rewelacje o inwestorze branżowym to nie wszystko. Inwestorzy zwracają też uwagę na dziwne zachowanie kursu Mostostalu Export przed i po ujawnieniu istotnych komunikatów (na przykład o zawarciu kontraktu). Przykładów nie brakuje, choćby z ostatnich dni. 26 stycznia kurs spółki mocno się ożywił. Przez trzy kolejne sesje wzrósł o ponad 8 proc. Tymczasem 29 stycznia po południu pojawił się komunikat o podpisaniu kontraktu wartego ponad 70 mln zł na roboty w Rosji. Notowania skoczyły jedynie o 3,6 proc. Duża podaż przystopowała wzrosty, a kilka razy wyższe obroty niż w poprzednich dniach utrzymały się również na następnej, spadkowej sesji.

Prezes Skipietrow uspokaja. Nie podejrzewa o grę akcjami spółki nikogo, kto ma dostęp do informacji poufnych. Komisja Nadzory Finansowego zapewnia, że sprawę na bieżąco monitoruje.

Przeczytaj, co ma do powiedzenia rozżalonym, drobnym inwestorom prezes Mostostalu Export, Michał Skipietrow: http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=eeec2c67-e59c-4779-835c-634f07f92939&ref=lastadd

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Złotousty prezes Mostostalu