Złoty dalej mocny, nawet jeśli dane makro będą słabe

Olsztyńskie Zakłady Drobiarskie Indykpol Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-12-14 15:50

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Analitycy uważają, że złoty będzie nadal mocny, nawet jeśli dane makroekonomiczne pokażą, że kondycja polskiej gospodarki jest nadal słaba. Kurs złotego będzie wspierany przez popyt zagranicznych inwestorów na wysokorentowne papiery dłużne.

Symptomy dalej pogarszającej się sytuacji makroekonomicznej powodują wzrost oczekiwań, że na początku przyszłego roku nastąpi dalsza redukcja stóp procentowych, co może podwyższyć ceny lokalnego długu. Wysokie koszty kredytów duszą konsumpcję oraz inwestycje.

"Słabe dane na temat inflacji i produkcji mogą być pozytywne dla złotego" - powiedziała Juliet Sampson, strateg walutowy z Bank of America w Londynie.

"Potwierdzą, że są one już wliczone w cenę waluty, chodzi zarówno o spadającą inflację, spadające tempo wzrostu gospodarczego, jak też o miejsce do obniżki stóp procentowych. Zyski ze złotego są nadal fantastyczne" - dodała.

W poniedziałek opublikowane zostaną dane na temat inflacji w listopadzie. Rynek spodziewa się, że spadnie ona do 3,8 procent z czterech procent w październiku. Jest to sporo poniżej założonego przez bank centralny celu inflacyjnego, który jest na poziomie 6-8 procent.

We wtorek natomiast podane zostaną informacje na temat produkcji przemysłowej. Jak wynika z przeprowadzonej przez Reutera ankiety spadnie ona w ujęciu rok do roku o 0,4 procent wobec 1,4-procentowego wzrostu w październiku.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu mogą spaść o 0,1 procent wobec 0,3 procentowego spadku w październiku.

O godzinie 15.45 dolara wyceniono na 4,0173 złotego, czyli wzrost kursu polskiej waluty w stosunku do ubiegłego tygodniu wyniósł jeden procent. W przypadku euro było ono wycenione na 3,6280 złotego, czyli o 0,2 procent mniej niż tydzień temu.

W TYM MIESIĄCU STOPY BEZ ZMIAN

Analitycy uważają, że w tym miesiącu najprawdopodobniej nie należy się spodziewać obniżki stóp procentowych. Bank centralny będzie pewnie czekał na przyjęcie przez Sejm przynajmniej części ustaw związanych z budżetem na przyszły rok.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie także próbowała podkreślić swoją niezależność, nie uginając się przed presją polityczną.

RPP spotyka się 18-19 grudnia. Będzie ona obradowała pod naciskiem polityków, którzy chcą aby RPP obcięła stopy. W przeciwnym wypadku grożą oni ingerencją w jej niezależność.

"Rynek nie spodziewa się redukcji stóp w tym miesiącu. Będzie raczej uważnie analizował komunikat RPP po spotkaniu pod kątem tego, czy obniżka może nastąpić w styczniu" - powiedział Wojciech Trzepizur, dealer z BRE Banku w Wraszawie.

W piątek obligacje pięcioletnie handlowane były na poziomie 10 procent, a dwuletnie 10,2 procent.

"Jeśli w listopadzie inflacja gwałtownie spadnie poniżej oczekiwań, ceny obligacji wzrosną. Ale w przyszłym tygodniu rynek nie spodziewa się redukcji stóp" - powiedziała Agnieszka Dacewicz, dealer z Pekao.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))