Złoty i giełda łapią korelację

Paweł Cymcyk, Analityk A-Z Finanse
opublikowano: 09-02-2009, 17:45

Początek poniedziałkowej sesji nie przyniósł większych zmian na indeksach. WIG20 nie zanotował żadnej imponującej zwyżki, ani też nie napotkał realizacji zysków, po trzech sesjach wzrostu. Test wiary kupujących w trwalszą zwyżkę niedźwiedzie postanowiły przetestować już po  paru chwilach. Stąd też WIG20 szybko znalazł się po czerwonej stronie. Poziom 1500 punktów stanowił jednak skuteczną barierę i na nic więcej sprzedający nie mogli liczyć.

Coraz lepsze nastroje na rynkach zachodnich przy jednoczesnym silnym umocnieniu się złotego doprowadzały do przewagi popytu. Początkowo był to jedynie powrót do wartości piątkowego zamknięcia, ale już w końcówce widzieliśmy prawdziwy szał zakupów. Przy znów świetnie wypadających spółkach surowcowych i bankach WIG20 bez problemu znalazł się ponad poziomem 1550 pkt. Główna zasługa w tym PKO BP i PEKAO oraz KGHM, ale dobra atmosfera zapanowała również wśród mniejszych spółek. mWIG i sWIG przy mniejszych obrotach zdołały odbić się od tegorocznych minimów. Dzisiejszy dzień nie przyniósł żadnych istotnych informacji z amerykańskich spółek lub gospodarki dlatego też praktycznie cała sesja rozegrała się po rozpoczęciu handlu w Stanach. Kiedy gracze europejscy zobaczyli, że dobre humory nie opuszczają ich kolegów zza Oceanu wzrosty były już pewnie, a jedynie skala pozostawała zagadką.

Ostatecznie bardzo dobre zakończenie sesji trzy procentowym wzrostem przy miliardowym obrocie współgrało z równie silnym umocnieniem się złotego. Trudno powiedzieć, czy większy wpływ na 2-3 procentowy wzrost wartości nasze waluty miały weekendowe rozmowy Polski z MFW w sprawie ewentualnej pożyczki dla naszego kraju, która pomoże ustabilizować złotego, czy też ogólna poprawa nastrojów na świecie spowodowała poprawę sytuację walut rynków wschodzących. Zapewne znaczenie miał każdy z czynników, ale już kolejne dni pokażą na ile trwały jest nowy trend. Jeżeli giełdy będą rosnąć to złoty będzie trzymał korelację i również będzie się wzmacniał. Gdyby jednak obecne wzrosty na GPW były tylko korekcyjnym odbiciem w spadkowym trendzie to do powstrzymania dalszego osłabienia złotego będzie potrzeba więcej niż sobotnia informacja o możliwej pożyczce dla Polski.
 
Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Cymcyk, Analityk A-Z Finanse

Polecane